Montaż anteny satelitarnej w budynku wielorodzinnym. W Polsce nie funkcjonują przepisy, które zabraniałyby instalacji anten satelitarnych, ale nie ma też przepisów, które pozwalałyby mieszkańcom instalować na budynkach dowolne urządzenia. Zanim więc zdecydujesz się na zakup zestawu satelitarnego, sprawdź, jakie podejście do tej
Instalacja satelitarna w domu to nie tylko telewizja. To także radio, internet, a nawet telefon. W naszych warunkach geograficznych rola talerza sprowadza się głównie do odbioru sygnału TV i na tym się skupimy. Jako użytkownicy nie mamy wpływu na dekodery, poza wyborem oczywiście. Mamy natomiast wpływ na zestaw antenowy, a to już bardzo dużo. Jak uczy doświadczenie, sprzęt
Zwrotnicę montuje się w pobliżu zestawu antenowego, jest przystosowana do pracy na zewnątrz. Antena satelitarna – przeznaczona do odbioru telewizji satelitarnej. Konwerter satelitarny – wzmacnia sygnał odbity od czaszy anteny i dostarcza go do urządzeń podłączonych do instalacji antenowej.
Teraz, po podłączeniu anteny do telewizora, możesz włączyć urządzenie, przejść do ustawień i wybrać automatyczne wyszukiwanie kanałów. Na pytanie, gdzie szukać transmisji, należy wybrać „Satelita” i kliknąć „Dalej”. Na tym etapie możliwe jest wybranie wymaganego satelity do jego następnego skanowania.
Fale o częstotliwości 2.4 GHz nie są w żadnym stopnia szkodliwe dla ludzkiego zdrowia a tym bardziej nie powinny wpływać na złe samopoczucie, bóle głowy itp. Prawie każdy router posiada radyjko o mocy nieprzekraczające 0.1W tak więc jest to zbyt mała moc by mogła zniszczyć nam zdrowie.
Telewizja satelitarna CANAL+ jest dostępna w każdym miejscu w Polsce. Do odbioru satelitarnej telewizji potrzebny jest dekoder CANAL+ oraz antena satelitarna z konwerterem. Usługa Internetu LTE świadczona jest za pomocą routera z wbudowanym Wi-Fi. CANAL+ posiada szereg usług dodatkowych : wypożyczalnię filmów VOD, pakiety premium HBO
. Organizm człowieka reaguje w bardzo charakterystyczny sposób na negatywne czynniki oddziałujące na niego z zewnątrz. Dotyczy to zwłaszcza sytuacji, gdy czynniki owe wpływają na człowieka w sposób ciągły lub bardzo częsty. Jednym z takich negatywnych wpływów jest szkodliwe dla organizmu promieniowanie elektromagnetyczne. Charakterystyczna reakcja, o której mowa na wstępie, polega na zaciskaniu powięzi otaczającej mięśnie, co z kolei powoduje biochemiczną niewydolność organizmu, w tym szczególnie – zakłócenie działania błon komórkowych. Efektem zaburzeń błon jest brak możliwości przenikania do wnętrza komórki odżywczych substancji oraz niepełne usuwanie z jej wnętrza odpadów. Powoduje to wzrost liczby drobnoustrojów i pojawienie się chorób pole elektromagnetyczne może wpływać negatywnie na komórki Jednym z czynników, które powodują, że promieniowanie elektromagnetyczne (promieniowanie EM) jest dla ludzkiego ciała niekorzystne jest to, że fale elektromagnetyczne są spójne. Pomimo, że Słońce również stale emituje naturalnie występujące fale o radiowej częstotliwości, mikrofale i inne pola elektromagnetyczne, to są one jednak rozproszone. Natomiast prąd zmienny jest skoncentrowany, a tego typu promieniowanie nie jest naturalne. Oto, co naukowcy Cyril Smith i Simon Best, piszą w Electromagnetic Man:„Minęło już ponad 100 lat od momentu wynalezienia sposobu generowania elektryczności, 60 lat od rozpoczęcia transmisji radiowych i 40 lat od wprowadzenia do środowiska radaru i telekomunikacji. [praca ta ukazała się drukiem w roku 1990] Podobnie jak pola naturalne, również pola będące dziełem człowieka są ograniczone przez fizyczne własności środowiska, ale w odróżnieniu od naturalnych są one bardzo spójne i mogę powodować zakłócenia naszych biologicznych sygnałów.” Czym jest w ogóle promieniowane? Promieniowaniem nazywamy zjawisko polegające na wysyłaniu i przekazywaniu energii na odległość. Energia ta może być wysyłana w postaci cząstek, światła, ciepła oraz fal elektromagnetycznych. Ten ostatni rodzaj promieniowania jest przedmiotem naszego szczególnego zainteresowania. Źródłem promieniowania elektromagnetycznego są przeróżne urządzenia coraz powszechniej stosowane w przemyśle i życiu codziennym, a więc: kuchenki mikrofalowe, alarmy mikrofalowe, telefony komórkowe, anteny radionadawcze i telewizyjne, radary, systemy radiokomunikacyjne i komunikacji satelitarnej, komputery, telewizory, lodówki, suszarki do włosów, golarki, łóżka wodne. Szkodliwy wpływ pola elektromagnetycznego i promieniowania elektromagnetycznego zależy też od odległości, z jakiej pole działa na organizm. Jednostką siły pola elektromagnetycznego jest gaus. Według zestawień Agencji Ochrony Środowiska Stanów Zjednoczonych, przytoczonych w książce Leyitta, mikser emituje w odległości około 15 cm od 30 do 100 miligausów, suszarka do włosów od 1 do 700 miligausów, zaś sufitowy wentylator w odległości około 30 cm od 3 do 50 miligausów. Niektóre źródła podają, że do zakłócenia biologicznych funkcji człowieka wystarczą nawet 2 miligausy i że maksymalna dawka, jaką może zaabsorbować człowiek, wynosi około 1 miligausa. To właśnie dlatego u ludzi mieszkających w pobliżu linii przesyłowych, wież telefonii komórkowej, generatorów elektryczności i podobnych urządzeń zakłócających odnotowuje się dużą liczbę na promieniowanie elektromagnetyczne sieciowe jest powszechne i ciągłe, bowiem wytwarza je każde urządzenie zasilane prądem sieciowym lub służące do wytwarzania i przesyłania prądu elektrycznego. Największe natężenia pól elektromagnetycznych występują w pobliżu stacji transformatorowych oraz linii wysokiego napięcia. Można więc śmiało powiedzieć, że żyjemy w ciągłym “smogu elektromagnetycznym”. Dr Jacqueline Krohn i jej współpracownicy wskazują na różne badania dowodzące, że: „...u elektryków i ich dzieci występuje większe ryzyko pojawienia się guzów mózgu. Częstotliwość dziecięcej białaczki jest wyższa u dzieci, które mieszkają w pobliżu linii przesyłowych przenoszących bardzo wysokie napięcia. Wystawienie na działanie linii przesyłowych wiąże się również z występowaniem większej liczby samobójstw.” Powyższe potwierdza hipotezę głoszącą, że promieniowanie ELF [extremely low frequency — skrajnie mała częstotliwość] sprzyja powstawaniu raka, hamując wytwarzanie przez szyszynkę melatoniny, która powstrzymuje rozrost raka. Pola generowane przez skrajnie małe częstotliwości oddziałują na błony komórkowe i mogą mieć wpływ na hormony, wymianę wapnia i wzrost tkanek. Wielu innych uczonych potwierdza negatywny wpływ ELF na ludzki organizm. Smith i Best powołują się na oficjalnie opublikowane badania, które wiążą wymienione poniżej dolegliwości z oddziaływaniem ELF: • alergie; • choroby autoimmunologiczne, takie jak toczeń rumieniowaty przewlekły i stwardnienie rozsiane; • wady wrodzone i anomalie genetyczne; • nowotwory różnych typów, w tym guzy mózgu i białaczka; • zmiany emocjonalne, zmiany nastrojów, w tym zwiększona liczba samobójstw; • przemęczenie wzroku i bóle głowy; • zmęczenie i zaburzenia snu; • udary serca; • anomalie hormonalne; • częstsze zapadanie na choroby infekcyjne; • obniżenie płodności, poronienia i problemy podczas ciąży, w tym rodzenie martwych dzieci; • dolegliwości układu nerwowego, w tym dezorientacja, konwulsje, zawroty głowy, nadmierna ruchliwość i zaniki pamięci; • wzrost stresu i nietolerancja. Biorąc pod uwagę zakres, w jakim otacza nas sztucznie stworzone, niekorzystne promieniowanie elektromagnetyczne (nie licząc takich dodatkowych czynników, jak uboga dieta, patogeny oraz zanieczyszczenia przemysłowo-chemiczne), nie należy się dziwić, że tak wiele osób uskarża się na zły stan swojego zdrowia. Działanie pola elektromagnetycznego wykazuje cechy kumulacji. Organizm ludzki nie posiada żadnych receptorów odbierających informacje o działaniu pola i nie wytwarza na jego działanie mechanizmów adaptacyjnych. Najwięcej informacji o skutkach promieniowania pochodzi z wieloletnich obserwacji osób narażonych na działanie pola przez co najmniej 5 lat. Dotyczy to pracowników urządzeń radiokomunikacyjnych, a często i krótkofalowców. Szkodliwe komputery Komputer, podobnie jak telewizor, emituje promienie, które mogą być szkodliwe dla zdrowia. Codzienna duża dawka promieniowania może wywoływać bóle głowy, kłopoty ze wzrokiem, trudności w koncentracji, bezsenność, a nawet depresję. Szkodliwe promieniowanie emitowane jest z całego urządzenia, zwłaszcza zaś z tylnych i bocznych części monitora. Jak neutralizować Potencjał elektrostatyczny ekranu jest neutralizowany przez działanie wody zawartej w powietrzu. Przy dużej wilgotności (50-60%), zwykle potencjał ten jest znacznie ograniczony. W okresie zimowym, gdy przez wiele tygodni wilgotność powietrza w pomieszczeniu utrzymuje się poniżej 30%, potencjał elektrostatyczny ekranu może być szczególnie wysoki. Przedmioty w najbliższym otoczeniu komputera: blat, uchwyty na dokumenty, a przede wszystkim wykładzina dywanowa powinny być wykonane z materiałów antyelektrostatycznych. Materiały takie mają możliwość odprowadzania ładunków elektrostatycznych do ziemi, osłabi to natężenie pola elektrostatycznego w pomieszczeniu. W pomieszczeniu powinna być temperatura 21-23 stopni Celsjusza, wilgotność względna 60-80 %, ruch powietrza niewyczuwalny. Pomieszczenie takie, o ile nie ma klimatyzacji, powinno być często wietrzone. Komputery i drukarki, w szczególności laserowe, wydzielają szkodliwe gazy. W celu neutralizacji gazów wydzielanych przez komputery i drukarki dobrze jest uprawiać w pokoju paproć i geranium. Po długiej pracy kilka minut wdychajmy opary olejku rozmarynowego i wypijmy herbatkę z pokrzywy (wymiennie sok z korzenia pietruszki), które usuną z organizmu toksyczne substancje. Promieniowanie komputera źle wpływa na system nerwowy, dlatego warto jeść pokarmy bogate w magnez i witaminy z grupy B (pieczywo razowe, kiełki sojowe, soczewicę, fasolę, orzechy). Napar z fiołka wonnego leczy migrenę i poprawia nastrój. W pomieszczeniu, gdzie stoi komputer, zawieśmy lub postawmy kryształ górski (neutralizuje szkodliwe promieniowanie) i spłukujmy go zimną wodą, co 2-3 dni, gdyż inaczej straci swe właściwości. Kolejny neutralizator, to urządzenia orgonitowe, których naturalną cechą jest neutralizacja wszelkiego szkodliwego dla organizmu promieniowania i jego zamiana na neutralne lub nawet korzystne dla nas promieniowanie. Promieniowanie mikrofalowe Mikrofale mają ogromny wpływ na działalność elektryczną kory mózgowej i mięśnia sercowego w okresie płodowym. Poza tym – przyczyniają się też do spadku aktywności grasicy (zwłaszcza mikrofale o częstotliwości powyżej 3000Hz), która jest odpowiedzialna za produkcję limfocytów, czyli upośledza działanie systemu odpornościowego organizmu. Słabo funkcjonująca grasica sprzyja powstawaniu białaczek, reumatoidalnego zapalenia stawów (RZS), zapalenia mięśnia sercowego i innych chorób i niedomagań (R. Endrös – „Promieniowanie Ziemi i jego wpływ na życie”). Mikrofale o długości rzędu centymetrów powodują również elektrolizę zachodzącą w żywych organizmach. Zjawisko to jest nieznaczne, ale ciągłe. W jego wyniku dochodzi do zakwaszenia organizmu, na czym cierpi nasze zdrowie. Pola o częstotliwości 50Hz zmieniają zawartość histonów (proste białka zasadowe występujące w chromosomach i mające udział w regulacji czynności genów) w mózgu i wątrobie. W związku z tym, mikrofale oddziałują na metabolizm, który decyduje o poziomie funkcjonowania organizmu. Jak neutralizować Rozwiązanie jest bardzo proste – nie używajmy kuchenki mikrofalowej! Warto też umieścić w domu neutralizator, aby zabezpieczał nasz cały dom, przed wpływem promieniowanie mikrofalowego z zewnątrz. Telefony komórkowe Fale elektromagnetyczne emitowane przez telefony komórkowe należą do mikrofal, gdyż ich częstotliwość mieści się w przedziale 300 MHz - 300 GHZ. Włączony telefon komórkowy, nawet jeśli przez niego nie rozmawiamy, wysyła szkodliwe promieniowanie w obszarze około 1,5 m. Jednym z typowych zagrożeń, o które oskarża się telefony komórkowe jest rak mózgu. Dlatego zwyczaj spania z telefonem przy łóżku jest zdecydowanie szkodliwy. Jeszcze bardziej destrukcyjny zwyczaj (szczególnie dla delikatnych organizmów dzieci), to nawyk zawieszania telefonów na szyi. Nie zabezpieczona żadnym odpromiennikiem komórka ląduje w okolicach splotu słonecznego dziecka, gdzie znajduje się największe centrum energetyczne w ciele człowieka (czakra splotu słonecznego). Zabójcze promieniowanie komórki ma wtedy idealny dostęp prosto do naszego ciała. Niemieckie Ministerstwo Ochrony Środowiska po otrzymaniu najnowszych wyników badań na temat wpływu komórek na zdrowie orzekło, że dzieci do lat 5 bezwzględnie nie powinny używać komórek, a dzieci starsze mogą korzystać z nich z dużym ograniczeniem. Przynajmniej raz w roku prezentowane są wyniki różnego rodzaju badań odnośnie wpływu promieniowania telefonów komórkowych na zdrowie człowieka. Najnowsze badania na ten temat pochodzą z Europejskiego Instytutu ds. Komponentów Elektronicznych w Bukareszcie. Według przeprowadzonych badań promieniowanie emitowane przez telefony komórkowe ma wpływ na krew. Jej próbki poddawano oddziaływaniu mikrofal o różnym natężeniu. Eksperyment taki trwał od 10 do 60 godzin. Po analizie wyników okazało się, że nawet przy promieniowaniu mniejszym od tego, które powodują telefony komórkowe dochodziło do wytrącenia hemoglobiny z krwinek czerwonych i przenikaniu jej do krwiobiegu. A zbyt duże nagromadzenie hemoglobiny w organizmie człowieka może prowadzić do kłopotów z pracą serca oraz wytwarzania się kamieni nerkowych. Należy też zwrócić uwagę na to, że telefon komórkowy trzymamy głównie przy kości skroniowej, która jest najcieńszą kością czaszki, czyli stanowi bardzo słabą barierę ochronną. Kolejne badania wykazują, że promieniowanie emitowane przez telefony komórkowe może negatywnie wpływać na żywe tkanki oraz powodować uszkodzenie kodu DNA. Wyniki te otrzymano na podstawie badań w warunkach laboratoryjnych. Eksperymenty wykazały, że w żywych (zarówno ludzkich jak i zwierzęcych) komórkach, wystawionych na działanie pola elektromagnetycznego typowego dla telefonów komórkowych, następował znaczący wzrost jedno- i dwuniciowych pęknięć helisy kodu DNA, który przekazuje informacje genetyczną. Mogłoby to negatywnie wpływać na przyszłe pokolenia komórek organizmu. Mutacja komórek może doprowadzić do wzrostu ryzyka zachorowania na choroby nowotworowe. Poziom radiacji wykorzystanej w eksperymentach wynosił od 0,3 do 2 Watów na kilogram, mierzonych według wskaźnika SAR (Specific Absorption Rate). Większość telefonów emituje promieniowanie o mocy 0,5 - 1 W/kg. Badania trwały cztery lata i zostały w większości sfinansowane z budżetu Unii Europejskiej. Prowadzone były przez 12 zespołów badawczych w 7 państwach. Jak neutralizować Zdecydowanie – unikajmy bliskiego kontaktu z telefonem komórkowym. Kiedy tylko go nie używamy, niech leży w sąsiednim pokoju lub przynajmniej 2 metry od nas. Na noc – wyłączajmy telefon i umieśćmy go najdalej od siebie, jak to tylko możliwe. Zamiast nosić w kieszeni (uwaga zwłaszcza dl Panów, którzy planują zdrowe potomstwo), nośmy telefon w torbie na ramieniu. Jeśli tylko mamy taką możliwość – używajmy wszelkiego rodzaju odpromienników na telefon ( orgonitowych). Generalnie - powyższe informacje wyraźnie wskazują, że ludzkość obrała zły kierunek, drogę, która nieuchronnie prowadzi człowieka ku upadkowi, chorobom i destrukcji. Istota ludzka w zupełnie naturalny sposób funkcjonuje w harmonii z przyrodą, natomiast większość (jeśli nie wszystkie) urządzenia techniczne są dla nas korzystne tylko pod względem wygody, łatwości wykonania pewnych rzeczy i pseudokomfortu. Gdybyśmy spojrzeli o kilka pokoleń wstecz, okazałoby się, że ówcześni ludzie żyli spokojniej, bardziej harmonijnie i czerpali z życia nie mniejszą przyjemność niż współczesny człowiek. Nie należy krytycznie patrzeć na "powrót do wartości naturalnych" jako cofnięcie się wstecz w rozwoju cywilizacji - raczej należałoby spojrzeć na to, jako na świadomą reaktywację tych modeli funkcjonowania, które służą człowiekowi i go wspierają w życiu codziennym; gdzie słowo człowiek oznacza: jego samopoczucie, zdrowie, świadomość, fizjologię, energię, intelekt i aspekt duchowy. Wszystkie te elementy tworzą nas jako istotę ludzką i warto na każdy z nich spojrzeć głębiej, analizując co dany element wspiera, a co mu szkodzi. Podsumowując - może należałoby zastanowić się, czy aby nie warto zrezygnować z części rozwiązań technicznych na rzecz lepszego funkcjonowania, zdrowia i dobrego samopoczucia...
Czy sieć 5G negatywnie wpływa na nasze zdrowie? Czy i jak bardzo szkodzi? Na Wasze pytania odpowiada inżynier elektronik, inżynier telekomunikacji. Czy sieć 5g szkodzi zdrowiu?Z wykształcenia jestem inżynierem telekomunikacji, inżynierem elektronikiem oraz informatykiem, doświadczenie zdobywałem pracując dla firm telekomunikacyjnych, dokonywałem badań w laboratoriach radiowych, certyfikowałem sprzęt telekomunikacyjny. W tym artykule chętnie odpowiem na Wasze pytania, dotyczące wpływu sieci 5G na nasze mnie nie pozwali na zlecenie producentów sprzętu lub sprzedawców usług, oświadczam iż niniejszy artykuł odzwierciedla wyłącznie mój własny pogląd na temat i w ogóle jest utworem literackim. Jeśli komuś się nie podoba to co piszę - spier... proszę o opuszczenie bloga, dziękuję, dobranoc. Publikuję materiał na mocy art 54 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 r (dopóki je nie zmienili).A jeśli poważnie, dla normalnych ludzi - przez 9 lat studiów elektroniki i telekomunikacji na dwóch uczelniach wyższych, przez ponad 10 lat pracy dla firm telekomunikacyjnych, badanie sprzętu w laboratoriach pomiarowych, certyfikowanie tego sprzętu, jakoś nie przekonało mnie ani do 5G, ani do żadnego innego G, ani do używania fal radiowych bądź pola elektromagnetycznego do podgrzewania jedzenia (w mikrofalówce albo kuchni indukcyjnej), ani do diodów świetlnych do stałego oświetlania (biurka, pomieszczenia, drogi, ulicy). W mojej ocenie, to wszystko ma negatywny wpływ na nasze zdrowie. To są technologie, niewłaściwe używanie których nas zabija. Wolno, ale zastanawiałem się czy jestem w stanie wymienić chociażby jedną technologię, której człowiek nigdy nie użył przeciwko sobie? Odpowiedź: NIE! Zdrówko nam niszczą nie same technologie jako takie, tylko niewłaściwe (docelowe bądź nie) ich zastosowanie, brak elementarnej wiedzy z BHP, oszczędzanie na środkach bezpieczeństwa itd. A zdrowie mamy tylko kwestionowane bezpieczeństwo elektrowni atomowych - gdyby z procesu konstruowania reaktorów jądrowych usunąć księgowych, którzy liczą czy się opłaca dodatkowe 10 metrów osłony z ołowiu, grafitu, kwasu borowego i innych materiałów pochłaniających promieniowanie, czy się opłaca wdrożenie robotów do rozładowania/załadowania paliwa czy jednak niech personel to zrobi bo taniej, no to świat wyglądał by zupełnie inaczej niż dzisiaj. Tak naprawdę to my sami sobie najwięcej szkody robimy (przez kupowanie syfu, który nie nadaje się do niczego, przez akceptacje zachowania polityków i producentów, którego absolutnie nie powinniśmy akceptować). Gdyż sami chętnie kupujemy za kilkaset tysięcy złotych samochód, wyprodukowany z folii aluminiowej i plastiku - sorry. Przepraszam za jest największym zagrożeniem w sieci 5G?Czy fale radiowe są największym zagrożeniem w skutku wdrożenia sieci 5G? Rzeczywiście, nic dobrego dla naszego zdrowia z ciągłego napromieniowania się falami radiowymi o nadwysokiej częstotliwości nie wynika, ale na razie tym mniej przejmowałbym się. Dezodorant z supermarketu, zawierający aluminium, szkodzi naszemu zdrowiu nieporównywalnie więcej niż promieniowanie, wydobywające się z anteny 5G. I co z tego? Czytasz składniki dezodorantu, zanim go kupisz (ja czytam)? A jedzenie z supermarketu? Ktoś za nasze pieniądze dostarcza truciznę do naszego ciała, ale media nie wrzeszczą o tym. Natomiast o szkodzie na zdrowiu anten 5G - tak. Prawdziwe największe zagrożenie 5G leży w zupełnie innej płaszczyźnie: szpiegowanie i prywatność. 5G to koniec prywatności. I tak jej nie za wiele już jest, a z wdrożeniem 5G pozostaną same śladowe związku z wdrożeniem sieci 5G najbardziej martwi mnie nie pole elektromagnetyczne (chociaż to też, ale w mniejszym stopniu), a nieograniczone możliwości totalnego szpiegowania nas i naszych rzeczy. W mojej ocenie, dzięki 5G totalnie stracimy wolność, przestaniemy być właścicielami kupowanych przez nas rzeczy. Dziś to i tak już się dzieje, ale na razie możliwości do kontroli naszych rzeczy są ograniczone możliwościami środków komunikacji. 5G niweluje ograniczenia dzisiejszych sieci i tego, właśnie, bałbym się najwięcej!Dużo większa przepustowość, ogromna liczba anten - to jest jednocześnie największą zaletą i największą wadą nowej sieci 5G. Zależy z której perspektywy popatrzymy - czy z punktu widzenia wygody i komfortu, czy biorąc pod uwagę możliwości do szpiegowania, z których na pewno skorzystają i rządy różnych państw i korporacje, w tym zagraniczne. Ten wątek rozwinę na końcu wdrożeniu 5G na szeroką skalę, prawdopodobnie, nie kupimy nawet kibla bez WiFi/5G, nie mówiąc o lodówce, pralce czy zyskuje na rozpowszechnianiu 5G?W pierwszej kolejności, bezpośrednio, najwięcej zarobią producenci sprzętu, operatorzy usług telekomunikacyjnych i sprzętu - to fakt oczywisty, bo trzeba zaprojektować i wyprodukować ogromne ilości sprzętu, ogromne ilości anten (miliony sztuk), wymienić nam wszystkim telefony komórkowe, o ile ludzie nie zaczną rezygnować z nich, bo czasem może to być rozsądnym usług telekomunikacyjnych - to oni będą pobierać z nas opłatę abonamentową, to oni dostaną dotacje z naszych podatków (z resztą producenci sprzętu też). Także mają wygraną. Operatorzy w parze z producentami sprzętu mają w tej sytuacji firma w kraju czyli urząd skarbowy też niezłe zarobi na tym, ponieważ aby sprzedawać usługę łączności radiowej trzeba kupić od rządu licencję na powietrze, a żeby było śmieszniej - trzeba przedłużać je co roku. Poza tym dostaną podatki od wynagrodzeń, wypłacanych przy produkcji nowego sprzętu, przy obsłudze sieci, przy sprzedaży sprzętu i abonamentów. Podobno, to oni mają pierwszeństwo na liście wygranych. A poza tym, dzięki 5G korporacje i rząd mogą jeszcze łatwiej i nie do porównania dokładniej szpiegować nas. Co też niewątpliwie jest zyskiem (chociaż i nie finansowym) dla zyskują też firmy farmaceutyczne i medycy, bo z ciągłego napromieniowania się dla zdrowia nic dobrego nie wynika. Można z tym się bujać, można podstawiać wyniki "badań", robionych na zlecenie producentów sprzętu. Jedno mogę stwierdzić na pewno: fizyki nie da się oszukać. To że od siedzenia pod promieniującymi antenami niektórym boli głowa - to fakt, to że od oświetlania pokoju półprzewodnikami niektórym bolą oczy (właśnie niedawno byłem u okulisty z tego powodu, teraz wymieniam oświetlenie w wynajmowanym mieszkaniu na normalne żarówki), psuje się wzrok - to fakt. Co za tym idzie - w aptece sprzedaje się więcej ibuprofenu, paracetamolu, kropli dla oczu i innego syfu. I to nie mówiąc o ewentualnych poważniejszych chorobach, przyczyn pojawienia się których przeciętny lekarz nie potrafi (albo nie chce, bo mu zakazano) widzisz, cale tłumy ludzi, firm prywatnych i państwowych, pośrednio lub bezpośrednio, zyskują (nie koniecznie w formie finansowej) na wdrożeniu 5G. Czasem, niestety, nawet księży zarobią. W sumie to pojedyncze wypadki, dlatego trochę ciężko to udowodnić, szczególnie w warunkach kiedy ktoś z nieograniczonym budżetem bardzo nie chce żeby ktoś to udowodnił. Ale liczba takich wypadków, niestety, nie jest promieniowanie 5G szkodzi zdrowiu?Tak, długotrwałe niekontrolowane napromieniowanie się falami elektromagnetycznymi o nadwysokiej częstotliwości szkodzi zdrowiu człowieka i innych ssaków. Koniec wiem jak w Polsce, bo nie potrafię tego przetłumaczyć, a w dawnym związku radzieckim w szpitalach stosowano terapię kontrolowanymi falami radiowymi. Niestety, nie znalazłem czegoś takiego po polsku, po rosyjsku to się nazywa terapia УВЧ i terapia КВЧ (jeśli ktoś chce i potrafi czytać po rosyjsku, tu i tu więcej informacji). W moim wolnym tłumaczeniu to brzmi: terapia falami radiowymi o wysokiej i nadwysokiej częstotliwości. Czyli co, lekarzy stosowali coś, co nie ma żadnego wpływu na zdrowie? No, raczej ma. Mi w dzieciństwie wielokrotnie z powodzeniem stosowano tę terapię, więc potwierdzam że to wygląda dawny radziecki sprzęt do terapii falami radiowymi (mniejsze częstotliwości):Sprzęt do terapii falami radiowymi (zdjęcie zapożyczone z tak (nowsza generacja, większe częstotliwości):Sprzęt do terapii falami radiowymi (zdjęcie zapożyczone z to i stosowano w szpitalach, bo nie czyni żadnego wpływu?Tylko że różnica jest taka że tam to się robiło pod opieką lekarza, a my teraz mamy niekontrolowane fale radiowe wszędzie. 5G przyniesie tego jeszcze razu chcę obalić popularny mit - 5G nie ugotuje nas wszystkich, bo inaczej nie będzie z kogo pobierać opłaty abonamentowej za, właśnie, dostęp do 5G. A czapeczkę z folii aluminiowej, zamiast na głowę, polecam założyć na inną część ciała. Google może zbanować zdjęcia, ale na pewno będzie zabawne. A jeśli poważnie - popularne mity o 5G obalam na końcu z folii (zdjęcie zapożyczone z ktoś nie wie - więcej o tych czapkach z folii tu (po angielsku).W jakim stopniu promieniowanie anten 5G szkodzi naszemu zdrowiu? No, właśnie, dokładnie w takim jak i każda inna technologia radiowa, bezmyślnie używana. Nie mniej, nie więcej. A kto je używa bezmyślnie? A no ten kto dłubie się w telefonie przez 15 godzin na dobę! Ten kto kupuje telefony z zabudowaną, niewyjmowaną baterią, ten kto trzyma cały czas włączony internet w telefonie. Ten kto kupuje bezprzewodowe myszki, klawiatury, słuchawki. Także wszelkie pretensje proszę kierować do tej, właśnie, osoby. Zobacz czy, czasem, w lustrze nie pojawia się obraz tej osoby. To jest podobnie jak z paleniem, bo osoba paląca najwięcej szkodzi sobie, ale jeśli ktoś znajduje się wystarczająco blisko, to też lekko się podtruwa. Każdy dodatkowy metr od osoby palącej chroni życie osobie niepalącej, a osoba paląca już podjęła własną decyzję (czy własną to osobny temat, ale nie będę tu przepisywać podręcznika z psychologii). Dokładnie to samo jest z 5G, ale też z każdą inną technologią radiową, czyli 3/4G, WiFi, Bluetooth, mikrofalówka, kuchnia 5G szkodzi zdrowiu?5G wytwarza takie same fale radiowe jak i każda inna telekomunikacyjna technologia radiowa. Ma znaczenie częstotliwość fali radiowej i natężenie pola (elektrycznego oraz magnetycznego, bo one są ściśle ze sobą powiązane) w konkretnym punkcie przestrzeni. Energia, przenoszona za pomocą fali radiowej w konkretnym punkcie zależy od milionów parametrów środowiska, sprzętu (anteny, nadajnika, przewodów, mocowania anteny), pogody, parametrów terenu itd. W praktyce nigdy nie jest tak że fala radiowa od anteny idzie dokładnie tak jak producent narysował w prezentacji marketingowej. Wręcz przeciwnie - zawsze jest inaczej niż w prezentacjach. Jedno można stwierdzić z pewnością: im bliżej do anteny jesteśmy - tym większy negatywny wpływ na zdrowie ma promieniowanie anteny. Ratunek jest jeden - im większa odległość do anteny, tym bezpieczniej jest (ważne żeby inna antena nie świeciła nam w tyłek z innej strony).Pamiętaj że telefon komórkowy trzymasz zaledwie w kilku centymetrach od mózgu i bezpośrednio kolo uszu. Także z pewnością można stwierdzić że największe napromieniowanie dostajesz od Twojego telefonu, a nie od anteny znajdującej się na ulicy. Chociaż, na końcu artykułu ujawnię jakich przekrętów stosują producenci i operatorzy anten, żeby oszukać komisje badawczą, która po zainstalowaniu anten sprawdza czy promieniowanie nie przekracza bezpiecznego dobrze wykonanego i wykończonego (bez oszczędzania na materiałach) budynku dość dobrze tłumią fale radiowe, im grubsze ściany i więcej warstw na zewnątrz i wewnątrz ma budynek - tym bezpieczniej w środku. Samochód też trochę tłumi fale 10 przyczyn dlaczego niekontrolowane napromieniowanie się falami elektromagnetycznymi (czyli radiowymi) szkodzi zdrowiu człowieka i innych ssaków:Fale radiowe, w zależności od częstotliwości i mocy nadajnika (i kilkudziesięciu innych parametrów) przenikają mniej lub więc wgłąb naszego ciała i czynią działanie termiczne: rozgrzewają wodę w komórkach naszego ciała, rozgrzewają krew, limfę i inne promień fali elektromagnetycznej o nadwysokiej częstotliwości potrafi uszkodzić tkanki mózgu falami elektromagnetycznymi przez dłuższy czas potrafi wpływać na pracę ktoś ma metalowe implanty (chociażby w zębach) - fala radiowa potrafi wyprodukować zmienny prąd w dwóch poprzednich punktów łącznie - fala radiowa przy niekorzystnym zbiegu okoliczności potrafi spowodować zakłócenia układu niektórych okolicznościach ciągłe napromieniowanie się falami radiowymi, pośrednio (bo najpierw komórka zmienia się, dostosowując do nowych warunków lub w skutku uszkodzenia, a później sama komórka produkuje zmienioną DNA), potrafi wywołać mutacje genetyczne. Większość tych badań są napromieniowanie się zmiennym polem elektromagnetycznym o wysokiej i nadwysokiej częstotliwości u niektórych osób powoduje ból głowy. To jest wynik procesów zachodzących w naszych komórkach, w układzie nerwowym i układzie lekarze twierdzą że większe napromieniowanie się falami radiowymi przez kobietę w ciąży grozi przedwczesnym porodem. Z jednej strony, nie widzę powodu dlaczego miałbym nie ufać tym lekarzom, ale z innej - osobiście nie znam takich nieszczęśliwych przypadków, nie badałem tego ktoś ma kardiostymulator, przy nieszczęśliwym zbiegu okoliczności (natężenie pola, częstotliwość, faza, kąt pod którym pada promieniowanie, odległość od anteny promieniującej) sytuacja może wylądować u różni się od 4G/3G tym że w standardzie 5G dozwolona maksymalna moc promieniowania jest podobna do tej w 3G/4G, ale częstotliwość o wiele wyższa, czyli energia fali radiowej jest większa. Ponadto, proponuje się montować dużo (ale to naprawdę dużo) więcej anten w jednym urządzeniu, czyli tak zwane Massive MIMO - o tym dalej. Dozwolono montować dużo więcej urządzeń w przeliczeniu na jednostkę powierzchni, co w przeliczeniu na ilość anten w jednym urządzeniu zdrowotnie wygląda bardzo słabo. Dochodzą nowe, dużo groźniejsze częstotliwości. Niektóre częstotliwości potrafią rozgrzewać, polaryzować i pośrednio zmieniać strukturę (w przestrzeni) konkretnych molekuł, znajdujących się w naszych komórkach (w sensie nie telefon, tylko komórki z których zbudowane jest nasze ciało). Podobne procesy zachodzą podczas grzania wody w groźne są częstotliwości od 18 do 27 GHz, bo wchodzą w rezonans z molekułami wody. Ale w 5G używany będzie tylko mały kawałek tego pasma i to jeszcze nie wiemy które kraje pozwolą na używanie konkretnych częstotliwości. To że standard przewiduje to jedno, a uzyskać licencję na używanie konkretnej częstotliwości to inne. Być może tu akurat regulacje rządowe i podatki płacone za powietrze przez operatorów telekomunikacyjnych zrobią robotę - tego jeszcze nie wiemy, bo nie ma jeszcze regulacji dla 5G. Częstotliwości te czasem są używane w radarach policyjnych, w systemach telekomunikacji satelitarnej, w tym ziemia-satelita, także to też nic nowego. Problem jest taki że tego będzie dużo że standard zezwala na używanie konkretnego pasma częstotliwości, to wcale nie znaczy że akurat te częstotliwości będą użyte przez producentów sprzętu. Jak na razie - nie ma problemu z tym najbardziej niebezpiecznym pasmem. Czy problem wystąpi w przyszłości (czy producenci zaczną produkować odpowiedni sprzęt) - tego nie prostą zasadę: im bliżej do nadajnika radiowego, szczególnie do anteny, jesteś (na przykład, przytulasz smartfona do głowy), tym więcej energii, promieniowanej przez antenę, pochłania Twoje ciało. Jeśli chodzi o nadajniki, pracujące na nadwysokich częstotliwościach - przy najbardziej niekorzystnych okolicznościach mogą być szkodliwe dla wzroku, więc tam gdzie chodzi o dziesiątki gigaherców, lepiej nie patrzeć do anteny. Jest mało prawdopodobne żeby antena 5G uszkodziła wzrok, ale osobom pracującym ze sprzętem (monterzy anten itd) ta wiedza może uratować 5G znacząco pogarsza ekologie elektromagnetyczną dużego miasta? 5G raczej nie potrafi promieniować więcej od tego:Anteny na dworcu zachodnim w WarszawieA od tego to i w ogóle nie ma mowy:Anteny w WarszawieTe anteny znajdują się w Warszawie, i żyjemy z tym od lat. Czy ktoś zauważył by w okolicy padały ptaki albo za bardzo ktoś chorował? Żyjemy z tym, i media nie wrzeszczą że trzeba coś z tym robić. Chociaż, rzeczywiście, jeśli komuś w okno świeci taka antena (a na dworcu zachodnim świeci do biurowca na odległości kolo 150 metrów) - to ja dziękuję za taką lokalizację. Trzeba zlecać niezależne badania z nieprzerwaną rejestracją historii pomiarów przez kilka dni i jeśli przekroczy wyśrubowane polskie normy - iść do sądu. Jest to cholernie drogi pomiar, ale ja swoje zdrowie oceniam i jak walczyć z 5G?To jest proste. Nie kupować usługi 5G, nie kupować telefonu i żadnego innego sprzętu z 5G. Koniec technologii trzeba używać z głową. Nie znam żadnej technologii, która ani razu nie została użyta przeciwko człowiekowi, a więc co, zakazać wszystkie technologie? Będziemy żyć w jaskiniach, bez majtek?Najgroźniejsze jest bezmyślne używanie technologii, a nie sama technologia. Kiedyś uran i rad dodawano do kosmetyków. To samo dotyczy dzisiejszych telefonów. Sami tego używacie w taki sposób że to szkodzi Waszemu zdrowiu. Zwykły GSM (poprzednie pokolenie standardów telefonii komórkowej) też nie jest korzystny dla zdrowia. Po prostu zastanów się, za każdym razem jak weźmiesz telefon do ręki - czy naprawdę go potrzebujesz w tej chwili?Jeśli trzeba pilnie zadzwonić po karetkę czy po policje, czy powiedzieć szefowi lub klientowi że stoisz w korku i spóźnisz się na pół godziny - nie widzę nic złego ani w GSM, ani w 3/4/5G. Natomiast jeśli masz cały czas włączony internet w telefonie, i jakiś messenger co minute wysyła (aktualizuje) Twoją lokalizacje do sieci, lub przeglądarka odświeża stronę z internetu - no, sorry, to Twój co non-stop dłubiecie się w telefonie, który szkodzi Waszemu zdrowiu? Po co korzystacie z niego bez potrzeby, a później krzyczycie jacy cwaniaki producenci sprzętu i sprzedawcy usług. Zacznijcie od siebie. Jeśli to samo zrobi 95% populacji - problem wyeliminuje się w najbardziej bezbolesny ja uważam że używanie fal radiowych do grzania pierogów to zły pomysł - u mnie w domu nie znajdziecie mikrofalówki. Jeśli ja uważam że całodobowe opromienianie się falami radiowymi kończy się w szpitalu (w najlepszym wypadku) - nie znajdziecie u mnie w domu nadajnika WiFi. Jeśli ja uważam że 5G, 4G i każde inne G jest szkodliwe dla naszego zdrowia - nie zobaczycie w moim telefonie włączonego internetu (i to nie mówiąc o szpiegowaniu przez smartfona). A co u Was?Jak nie chcecie sieci 5G - nie kupujcie sprzętu, nie korzystajcie z usług i tyle. Jak nie będziecie kupować, nie będą mieli klientów, nie będzie zapotrzebowania - nikt nie będzie prowadzić stratnego interesu, montując nieopłacalne anteny. Proste rozumiem tego hałasu wokół 5G. Odnoszę wrażenie że to operatorzy usług telekomunikacyjnych i producenci sprzętu sami spalają własny sprzęt, nagrywając na wideo, a później kupują miejsce w gazetach do publikacji napisanych przez siebie newsów że ktoś spalił im wieżę 5G, bo kończyły się im pomysły jak przykuć uwagę czytelnika. Jeśli ktoś nie chce 5G - nie korzysta i po sprawie. Jak całe osiedle nie będzie korzystało z usługi, to z czasem się wycofają i tyle. A jeśli 95% ludzi będą korzystać z 5G - sorry, lustro najwyraźniej pokaże Wam sprawcę wszystkich Waszych problemów. To samo dotyczy mikrofalówek, oświetlenia diodowego, kuchni indukcyjnych, WiFi itd - uznajesz że szkodzi zdrowiu, to nie korzystaj. Ja, akurat, nie jest 5G?5G to standard, opisujący łączność radiową. Standard opisany jest w dokumencie pod nazwą IMT-2020. Opisuje on, zasady (raczej ograniczenia) budowania sprzętu oraz sposób przekazywania informacji w sieci komórkowej. Standardów łączności radiowej jest multum. 5G to tylko jeden z 5G powinno dawać prędkość połączenia na poziomie 20 GBit/sek. Ale łącze modemowe pod koniec lat 90-x też miało dawać 56 KBit/sek, chociaż w praktyce rzadko kiedy przekraczało 30 KBit/sek. Otóż, jeśli będzie chociażby 50 MBit/sek, to już będzie dobrze. Czyli ciut więcej niż sprawa to mnóstwo anten - i to jest niepokojące dla zdrowia. To pozwoli podłączyć dużo więcej urządzeń do sieci. Tak jak półżartem/półserio wspominałem wyżej, nadejdzie taki dzień kiedy nawet skarpet bez WiFi nie znajdziemy w sklepie. Nie sądzę by ludzie się obudzili i zaczęli samodzielnie prostym językiem, 5G to inna alternatywa teraźniejszej (3G, 4G) sieci komórkowej, pozwalająca na podłączenie ogromnej ilości urządzeń oraz przekazywania danych z nieco większymi prędkościami. Zaletą ma być też to że jak jedziesz szybkim pociągiem (w kraju gdzie rząd w drodze decyzji politycznej nie ogranicza prędkości pociągów) czy innym szybkim pojazdem, no to sieć 5G ma nadał działać. Teoretycznie, do prędkości 500 km/god powinno działać. Jeśli w praktyce zadziała chociażby do 350 km/godz to już będzie dobrze, bo szybkie pociągi rzadko przekraczają 330 km/ operatorzy oszukują komisję pomiarową?Moc nadajnika, a raczej natężenie generowanego pola elektromagnetycznego jest ustawowo ograniczone do bezpiecznego poziomu. Każdy sprzęt promieniujący trzeba poddać pomiarom przez komisję państwową, zanim zostanie udzielone zezwolenie na jego eksploatację. W tym miejscu instalatorzy i operatorzy stosują przekrętów wobec komisji państwowej. Robi się tak że na moment dokonania pomiarów moc jest w dopuszczalnych granicach, a po uzyskaniu dokumentów nakręca się nawet kilkukrotnie większą się tak po to aby uzyskać większą ilość klientów przy mniejszej ilości sprzętu, bo przy większej mocy jedna antena pokrywa dużo większy obszar, a co z tym wiąże się, mniej zezwoleń trzeba uzyskać, mniej personelu zatrudnić, mniej obiektów budować - czyli ogromne zyski w cenie naszego zdrowia. Ale co jak taka antena stoi na dachu mieszkalnego budynku czy biurowca? Albo naświetla okno czyjegoś mieszkania? To już zakwalifikowałbym jako przestępstwo przeciw ludzkości. Za takie wybryki odbierałbym na zawsze u firmy prawo do działalności w branży telekomunikacyjnej, a cały zarząd wraz z osobą która bezpośrednio nakręciła moc - do więzienia na 25 lat. Ale, niestety, państwa nie za bardzo chcą z tym jak się manipuluje pomiarami:Całkiem przypadkiem, antenę montuje się tak aby część promieniowania trafiała na przeszkodę (inny budynek, znak drogowy, słup, balustrada dachowa), a po uzyskaniu zezwolenia lekko koryguje się albo kąt nachylenia anteny, albo przemieszcza się je o parę centymetrów dokonuje się w konkretnym punkcie przestrzeni, gdzie natężenie pola nie jest największe. Czasem wystarczy przesunąć antenę pomiarową o kilka centymetrów i już mamy inny wynik pomiaru. Oczywiście, trudno sobie wyobrazić taki pomiar bez zgody członków mocy nadajnika na czas do uzyskania dokumentów. Komisja, oczywiście, nie wie że później moc może być powiększona nawet podwójne anteny, na czas pomiaru włącza się tylko jedna połowa sprzętu (anteny, kabla) z innymi parametrami po uzyskaniu zezwolenia, bo stary całkiem przypadkiem się normy są dość wyśrubowane. I z tego powodu możemy się cieszyć. To jest zła wiadomość dla operatorów i producentów sprzętu, ale bardzo dobra jeśli chodzi o zdrowie obywateli. Chyba że ktoś stosuje wyżej wymienionych przekrętów. Jeśli ktoś, kto myśli że jest mądrzejszy od innych, stosuje przekrętów tych w sieci GSM, no to nie widzę powodu żeby on nie stosował owych w jest Massive MIMO?Stare standardy GSM czyli telefonii komórkowej przewidywały montowanie pojedynczych stacji bazowych z garstką pojedynczych wygląda typowa antena telefonii komórkowej standardu GSM, zamontowana na budynku mieszkaniowym lub na biurowcu i świeci bezpośrednio komuś do głowy:Anteny GSM w WarszawieOsoby zarabiające w branży telekomunikacyjnej, rzeczywiście, opowiadają bajki że piętro niżej pod anteną nie ma promieniowania. Szczerze mówiąc, nie widziałem w życiu anten, które nie promieniowały by we wszystkie strony. Po prostu nie widziałem. Żadnej. A zbadałem ich wiele. Chętnie przykul bym kajdankami piętro niżej pod anteną tego kto opowiada że tam nie ma promieniowania, włączyłbym nadajnik na moc 120 watt (tak jak oni to robią, oszukując komisje pomiarową) i posłuchałbym co powie jak będzie tam siedział przez 8 godzin w dni robocze przez parę można spotkać taki oto maszt:Maszt GSMPojedynczy panel (obudowa) antenowy zawiera od 1 do 4 anten standardu GSM, czyli ten sam zgodnie z którym działa telefon więcej o stacjach w 5G proponuje się stosować coś, co się nazywa Massive MIMO. W dużym skrócie, w jednej obudowie montuje się kilkadziesiąt, albo nawet kilkaset malutkich anten. Każda taka malutka antena promieniuje. Poza tym, proponuje się montować takie obudowy z antenami blisko siebie, zabudowując całe obszary miast. I to jest porażka jeśli chodzi o to wygląda na etapie testowania:Antena massive MIMO 5G (zdjęcie zapożyczone z zdjęcie zapożyczone z artykułu na temat 5G na stronie tego typu technologie stosowano w wojsku, do budowy radarów samolotowych, okrętowych i rakietowych:AESA - wojskowa antena (zdjęcie zapożyczone z dzisiaj proponuje się tym wynalazkiem pokrywać całe miasta (jedyne, mniejszej mocy).Niby moc jest mała, niby pojedyncze nadajniki o niskiej mocy za bardzo nie szkodzą zdrowiu, ale jeśli będzie montowano kilkadziesiąt tysięcy nadajników i anten do nich na kilometr kwadratowy - to może złe się skończyć. Jest niezerowe prawdopodobieństwo że szpitale i spółki farmaceutyczne dodatkowo zarobią na i totalne szpiegowanieSieć 5G odkrywa bezgraniczne możliwości do szpiegowania nas. W prezentacjach marketingowych mówi się że to przyspieszy internet rzeczy. Tak przyspieszy. Mówiąc inaczej, przyspieszy przyjęcie przez korporacje sterowania naszymi przedmiotami. Jak zdalnie sterowany przez kogoś samochód - to ja wolę stary całkowicie mechaniczny diesel. Jak zdalnie sterowany kibel - ja wolę wiadro. się że sprzęt, kupowany w publicznym sklepie trzeba będzie natychmiast przerabiać - usuwać z nich szpiegowski syf. Ostatnio powstrzymałem się od zakupu nowej kamery do nagrywania filmów na YouTube, bo nie znalazłem właściwego modelu bez WiFi, a ja nie potrzebuję WiFi w anten Massive MIMO pozwoli podłączyć naprawdę ogromną ilość sprzętu. Co za tym idzie - bezkarnie, pod pretekstem zainstalowania aktualizacji, sterować naszym sprzętem, w tym mieć nieograniczony dostęp do kamer, mikrofonów, zbiorników danych, czujników linii papilarnych na temat 5GA teraz obalę kilka mitów na temat w newsach że 5G ugrilluje nas, czytałem że anteny 5G rozpowszechniają że tak obszerna część społeczeństwa nie zna nawet szkolnego kursu biologii, chemii czy też fizyki. Ogromne przegięcia na temat sieci 5G są jak w jedną stronę, w postaci totalnej ignorancji negatywnego wpływu fal radiowych na zdrowie człowieka, tak i w inną - obawa przed nieistniejącymi, wręcz niemożliwymi, zjawiskami fizycznymi. Chyba że te drugie to wiralowe reklamy, promowane w mediach przez producentów sprzętu albo sprzedawców usług. Czasem takie głupoty słyszę że włos się weźcie chociażby szkolne podręczniki z biologii oraz z fizyki! Przeczytajcie je w wolnej chwili. To naprawdę wielokrotnie przyda się w nie neguję negatywnego wpływu sieci 5G i innych technologii radiowych, których używa przeciętny Kowalski wraz z Nowakiem w trybie 24x7. Przekrętów wystarcza też w inną stronę. Ostatnio czytałem w mediach wypowiedź jakiegoś pana profesora, który broni 5G. Nie wiem czy tamten pan posiada oficjalny tytuł profesora, bo z wypowiedzi tego nie wynika. Z przeczytanego materiału wydaje mi się że pan profesor nigdy w życiu lutownicy nie trzymał w ręku, już nie mówiąc o praktycznym zastosowaniu przez niego oscyloskopu czy analizatora spektrum, jednak wszystko wie na temat 5G. Z wypowiedzi profesora wynika że sygnał WiFi ma te same właściwości fizyczne co światło słoneczne, więc jest korzystny dla zdrowia. To też jest mistrzowska bzdura. Chyba że to dziennikarze aż tak zniekształcili tekst, wtedy najmocniej przepraszam, Panie Profesorze. Ale bardziej wygląda na to że artykuł jest sponsorowany przez sprzedawców usług łączności to pierwsze i to drugie jest skrajną antynaukową bzdurą i nie ma nic wspólnego z prawdą. Prawda znajduje się, jak zawsze w życiu, gdzieś po oto pierwsze lepsze 10 popularnych mitów na temat 5G, które nie mają nic wspólnego z rzeczywistością, wyszukałem je w internecie tuż przy zakończeniu tego artykułu:Mit 1. Telefon z 5G potrafi ugrillować nasz mózg podczas rozmowy. Dosłownie - nie potrafi. Zabraknie mu mocy. W sposób niekontrolowany podnieść temperaturę niektórych tkanek mózgu - tak potrafi, jak i każdy inny telefon komórkowy. To jest działanie szkodliwe technologii 2. Anteny 5G wytwarzają wirusa. Bzdura totalna. Mistrzostwo świata. Wyższa liga. Ktoś, kto to wymyślił, jest albo genialnym marketingowcem albo totalnym debilem (za przeproszeniem, nie chcę nikogo urazić). Osoba która to wymyśliła albo nie zna, albo udaje że nie zna, nawet podstaw biologii czy też fizyki. Ci którzy twierdzili że Kopernik się myli co do układu słonecznego to i tak mieliby się sporo nauczyć od tych co twierdzą że antena strzela wirusami. Tak wielkiej głupoty to ja jeszcze nie słyszałem w 3. Sieć 5G jest podatna na ataki hackerskie i pozwoli nas śledzić. Mit jest taki że sieć podatna na ataki więcej od innych sieci. Nie. Dokładnie w takim samym stopniu jak i każda inna sieć. Pierwszy kto będzie nas śledzić - to usługodawca łączności internetowej wraz z producentami sprzętu i oprogramowania. Udział hackerów raczej się nie 4. Brak badań potwierdzających szkodę fal radiowych dla zdrowia człowieka. Brak i ukrywanie to nie jest to 5. 5G zabija ptaków. Bezpośrednio nie zabija, natomiast pośrednio - całkiem możliwe. Jeśli ptak siedzi bezpośrednio na nadajniku lub na obudowie anteny, promieniowanie szkodzi jego zdrowiu dużo więcej niż naszemu. Silą rzeczy, na jednostkę wagi jego ciała on dostaje dużo większą dawkę promieniowania niż my, bo ma dużo mniejsze ciało, dużo mniejszy rozmiar i potrafi siedzieć bezpośrednio na obudowie nadajnika lub anteny. A moc promieniowania znacząco spada z 6. Antena 5G generuje zabójcze radioaktywne jonizujące promieniowanie. Bzdura. Raczej, złe tłumaczenie z angielskiego. Po angielsku radiation - promieniowanie. Tylko że między promieniowaniem radioaktywnym a falą radiową jest duża różnica. Fala radiowa o względnie niskiej mocy nie potrafi jonizować materii. Niektóre źródła twierdzą że nie potrafi wcale - w pewnych warunkach potrafi. Widziałem świecące się pod wpływem fali radiowej rurki z gazem na własne oczy. Ale to nie jest radioaktywność, bo radioaktywność powstaje w skutku reakcji jądrowych (syntezy czy rozpadu).Mit 7. Smartfon z 5G potrafi szybciej rozładować baterię. Smartfon już od lat przestał być telefonem mobilnym. 5G raczej nie zmieni tej tendencji. Jest, jedynie, telefonem o ograniczonej mobilności. Tak czy owak daleko od gniazdka ze współczesnym telefonem nie pojedziemy. Każda kolejna generacja telefonów jest tylko gorsza pod względem mobilności. Dla mnie telefon mobilny to taki, który potrafi miesiąc bez ładowania (i bez walizki z bateriami) 8. 5G będzie szybszy niż światłowód. Bzdura. Chyba że bardzo złe skonfigurowany światłowód. Do nadajnika 5G sygnał czym pójdzie? Poza tym, żadna radiowa technologia nigdy nie zastąpi przewodu lub światłowodu, jeśli chodzi o wydajność. No, chyba że nauczymy się przekazywać informacje za pomocą neutrino lub innych cząsteczek (ewentualnie, w CERNie już to potrafią... ale kto się przyzna publicznie...).Mit 9. Sieć 5G została zaprojektowana dla pomniejszenia populacji. Sieć 5G została zaprojektowana dla przekazywania danych. Dodatkowo będzie używana do szpiegowania. Nic 10. 5G zmieni pogodę. Kurczę pieczone... Gdyby to było takie proste... A w ogóle to poproszę na jutro przez cały dzień słońce, może być lekkie zachmurzenie, i +24°C. A jeśli poważnie - nie wiem skąd ludzie biorą te pomysły?Odnoszę wrażenie, że wszystkie mity na temat sieci 5G są promowane przez usługodawców łączności internetowej, aby zwrócić na siebie uwagę. A co wy o tym myślicie? Proszę napiszcie w komentarzu pod jeśli ktoś ma ochotę ulepszyć ten świat, proszę udostępnijcie ten materiał w Social Mediach i podlinkujcie go gdzie tylko się da. Będę bardzo wdzięczny Wa i zabieram się za napisanie kolejnych wartościowych artykułów dla Was, moi drodzy.
Śledząc ostatnio fora branżowe, natknęliśmy się na taką dyskusję: Któryś z forumowiczów miał kłopot z sygnałem i zapytał, jaki miernik należy kupić lub pożyczyć, aby móc poprawnie ustawić antenę satelitarną. Jeden z „ekspertów” doradził mu cyt. „Po co Ci miernik jak masz talerz?”. Pomimo słuszności tej jakże trafnej uwagi, postanowiłem rozwinąć nieco temat. Mając jednocześnie nadzieję, że jej autorowi chodziło o talerz anteny satelitarnej, a nie o jakiś inny przyrząd bądź instrument. Wymagania parametrów sygnału Zmiana systemu nadawania zarówno w telewizji naziemnej z analogowego na cyfrowy oraz przejście do emisji kanałów satelitarnych w standardzie DVB-S2 i kompresji MPEG-4, spowodowało znaczne podniesienie poprzeczki odnośnie wymagań parametrów sygnału. W zamian otrzymaliśmy możliwość umieszczenia większej liczby kanałów i/lub poprawy jakości tych transmitowanych aktualnie. Znacznie zwiększyła się również przepływność transmisji średnio o ok. 19Mb/s. To bardzo dużo. Warunki atmosferyczne a problemy z odbiorem Obecnie w standardzie DVB-S2 nadawane są już wszystkie polskie kanały HD, ale nie ma nic „za darmo”. Przy gorszych warunkach atmosferycznych, deszczu lub mocnym zachmurzeniu to właśnie one są bardziej podatne na problemy z odbiorem. Wynika to z tego, że wyższy standard wymaga znacznie lepszych współczynników sygnału. Szczególnie jeśli chodzi o parametr MER (minimalny poziom to 14 dB dla DVB-S2 w aktualnie obowiązującej normie PN-EN-60728-1_2015E). Jeśli instalacja antenowa jest wykonana poprawnie, na dobrej jakości urządzeniach i podzespołach, antena jest prawidłowo ustawiona i nie jest zbyt mała, to generalnie problemy nie powinny występować. Przy wyjątkowo intensywnych zjawiskach pogodowych może się oczywiście zdarzać, że sygnał będzie zanikać z jednej czy dwóch częstotliwości. Powodem tego jest, że na jednym satelicie bywają transpondery silniejsze i słabsze, ale na to już wpływu nie mamy. Konwerter Mamy za to wpływ na wybór istotnego elementu jakim jest konwerter. Niemarkowe konwertery z racji na swe parametry i technologię wykonania znacznie pogłębiają te różnice w odbiorze sygnałów . Na profesjonalnym mierniku posiadającym funkcję SPEKTRUM np. TAB 4 Easy możemy łatwo zaobserwować taką przypadłość. Dlatego zastosowanie markowego LNB np. LNB Fte eXellento – SINGLE jest bardzo ważnym elementem każdej instalacji satelitarnej. Anteny odbiorcze Jak przy każdym odbiorze sygnałów, podstawowym elementem w instalacji jest antena odbiorcza. Dzięki większej średnicy anteny możemy uzyskać większy odstęp poprawnego sygnału od szumu. Skutkuje to stabilniejszym sygnałem przy słabych warunkach atmosferycznych. Oczywiście nie ma sensu przesadzać i montować wielkich „talerzy”. Przyjmuje się, że do poprawnego odbioru kanałów w DVB-S2 (HD/SD) na terenie Polski wystarczająca jest antena o średnicy z przedziału 80-90 cm. Przy mniejszych średnicach musimy się liczyć z możliwą stopniową utratą stabilności odbioru. Taka instalacja będzie bardziej podatna na zmienne warunki atmosferyczne. Ustawienie anteny Drugim bardzo istotnym elementem jest odpowiednie ustawienie anteny, a to wymaga dokładności. W przypadku ustawień anteny naziemnej mogliśmy kierować się metodą „na sąsiada”. W tym przypadku już nie jest to takie proste. Musimy pamiętać, że odległości do satelity geostacjonarnego, w przeciwieństwie do nadajnika TV naziemnej, to ponad 35 tys. km. Zatem poruszenie anteną nawet o 0,5 stopnia robi bardzo dużą różnicę. Przymocować i ustawić antenę satelitarną za pewne potrafi każdy, ale wypozycjonować ją poprawnie, tylko osoby posiadające wiedzę i kwalifikacje oraz dysponujące odpowiednim sprzętem. Precyzyjne ustawienie anteny satelitarnej jest bowiem bardzo trudne. Pisząc o sprzęcie i przyrządach, mam na myśli solidne urządzenia dokonujące pomiaru istotnych parametrów sygnału, jak siła w dB, parametry jakościowe MRE, BER, a nie wskaźniki wychyłowe czy diodowe działające na zasadzie „jest – nie ma”, które nie identyfikują satelity. Dotyczy to również pasków procentowych w tunerach. W przypadku kapryśnej pogody każdy decybel sygnału jest istotny, a w wielu przypadkach jest to walka o dziesiąte jego części. Precyzja w instalacji anteny Następnym problemem związanym z instalacją anteny jest precyzja. Przy montażu i ustawianiu anteny satelitarnej istotne są szczegóły. Najczęściej popełnianym błędem jest brak ustawienia kąta skręcenia konwertera – w obejmie LNB konwerter można dowolnie obracać. Prawidłowy montaż to nie tylko pozycja konwertera gniazdem „F” do dołu czyli tak, aby woda nie mogła się dostać do środka złącza. Montując konwerter, najlepiej zacząć od ustawienia go w pozycji najbardziej odsuniętej od czaszy anteny, gdyż podczas ustawiania sygnału można później korygować to ustawienie. Poprzez przesuwanie konwertera w uchwycie w kierunkach do lub od lustra anteny możemy metodą prób i błędów optymalnie go ustawić w ognisku reflektora czaszy. Instalator oraz urządzenia pomiarowe Mimo precyzji w ustawieniu anteny, niedokładne osadzenie samego konwertera to spora strata na sygnale. Tu bez dokładniejszego urządzenia pomiarowego wiele się nie zdziała. Nie każdy dekoder pokaże tę różnicę na paskach sygnału. Może się wydawać, że antena jest ustawiona idealnie. A tymczasem jest margines, aby zrobić to lepiej i zyskać zapas na gorsze warunki pogodowe. Warto więc rozważyć pomoc profesjonalnego instalatora. Dzięki posiadanej wiedzy i urządzeniom będzie mógł wykonać to tak precyzyjnie, jak tylko to możliwe. Tylko przy pomocy precyzyjnego miernika poziomu sygnału można to zrobić naprawdę dokładnie. Stabilny montaż Jednak żaden, nawet najlepszy jakościowo sprzęt oraz precyzja w ustawieniu czaszy anteny i konwertera nie pomoże. Zwłaszcza, gdy nie dotrzymamy staranności w odpowiednim dobraniu i zarobieniu złącz „F” na przewód koncentryczny, jak również nie zadbamy o wystarczająco stabilny montaż. Czasza anteny satelitarnej jest szczególnie narażona na podmuchy wiatru, stawiając zdecydowanie większy opór niż tradycyjne anteny DVB-T. Im większa średnica tym, większe siły działają na podpory i mocowania, a tym samym na uchwyt dla konwertera. Przekłada się to na drgania całego systemu z niebezpieczeństwem etapowego, powolnego przestawiania czaszy oraz stopniowego odkręcania się złącz „F”. Powoduje to migrację wilgoci i w efekcie końcowym korozję oraz zwarcia. Konsekwencją tego jest sukcesywna, znaczna strata na poziomie sygnału, wahnięcia, brak stabilności pracy. Przekłada się to na coraz gorszą jakość i komfort odbioru transmisji. Co potrzeba? Zatem: dobre i szczelne złącza, porządny, żelowany przewód koncentryczny, odpowiednio dopasowana konstrukcja mocująca do wielkości anteny i rodzaju podłoża oraz solidne wykonanie całości instalacji. To najlepsza gwarancja prawidłowej i ciągłej pracy systemu. Pozostaje tylko dobrze umocować konwerter, precyzyjnie ustawić czaszę na żądanego satelitę…. i gotowe. Ale to szczegół ..… „bo przecież mamy „talerz”.
Dzisiaj wielu Polaków w UK korzysta z anten satelitarnych po to, aby odbierać na miejscu polską telewizję. Gdy pojawiają się problemy z odbiorem, warto zadzwonić po fachowców w tej dziedzinie. Odbiór polskiej TV w Wielkie Brytanii, na przykład w Londynie, wcale nie musi być problemem. Dzisiaj emigranci z Polski często decydują się na zamontowanie anteny satelitarnej, aby korzystać z standardowej oferty dostawców polskich programów, na przykład przez Cyfrowy Polsat albo NC+. Taki sposób dostępu do polskiej telewizji wymaga zamontowania anteny satelitarnej na budynku. Prawidłowy montaż jest w tym przypadku podstawą właściwego działania TV, dlatego wtedy, gdy nie będzie wykonany odpowiednio, ryzyko, że odbiór będzie utrudniony, jest znacznie większe. Polska telewizja satelitarna w UK – warto wybrać kompleksową ofertę Aktualnie w Londynie, a także w wielu innych miastach w Wielkiej Brytanii działa dużo polskich firm, które zajmują się dostawą telewizji satelitarnej dla swoich klientów. Jeśli również chcemy zdecydować się na taką właśnie ofertę, warto wybrać firmę, która będzie mogła zapewnić kompleksowe wsparcie. Najlepiej skorzystać z usług firmy, która prowadzi nie tylko sprzedaż, ale również montaż zestawu do telewizji satelitarnej – wtedy możemy mieć pewność, że usługa zostanie wykonana poprawnie. Samodzielny montaż TV jest możliwy, ale musimy pamiętać o tym, aby przestrzegać wtedy zaleceń dostawcy – konieczny jest dobór odpowiedniego miejsca montażu, aby antena satelitarna odbierała sygnał prawidłowo. W związku z tym najlepiej powierzyć te prace ekspertom w tej dziedzinie – pracownicy firm dostarczających polską telewizję satelitarną w UK będą mogli wówczas zająć się wszystkim. Prawidłowy montaż, ustawienie anteny, strojenie, podłączenie telewizji zagwarantują jej niezawodne działanie. Polska telewizja satelitarna w UK – co zrobić wtedy, gdy pojawią się usterki? Prawidłowo zamontowana antana satelitarna nie powinna sprawiać żadnych problemów przez lata. Zdarza się jednak, że jej użytkownicy zauważają usterki. Mogą one dotyczyć pogorszenia jakości obrazu i dźwięku, mogą być związane z brakiem niektórych programów. Wtedy także warto skorzystać z pomocy fachowców, którzy będą mogli zająć się zdiagnozowaniem usterki oraz jej usunięciem. Oczywiście, usterki można próbować naprawić samodzielnie, ale wtedy, gdy nie posiadamy odpowiedniej wiedzy i doświadczenia, a także nie dysponujemy specjalistycznymi narzędziami, może być to bardzo trudne. W niektórych przypadkach niefachowe naprawy mogą nawet doprowadzić do uszkodzenia anteny satelitarnej czy dekodera, a tym samym zwiększą koszty usunięcia usterki. Najczęściej powodem usterek instalacji satelitarnych jest zmiana pozycji anteny satelitarnej lub też poluzowanie się elementów odpowiadających za odbiór sygnału. Wtedy wystarczy tylko odpowiednie ustawienie anteny, a także dostrojenie jej. Problemy mogą wynikać także z uszkodzenia okablowania lub nieprawidłowego skonfigurowania dekodera. W Londynie usługi w zakresie instalacji oraz serwisu telewizji satelitarnej oferuje firma FixSat, która w tym zakresie posiada wieloletnie doświadczenie i szerokie grono zadowolonych klientów. Zapewnia szybką, skuteczną i przystępną cenowo pomoc dla osób prywatnych oraz dla przedsiębiorców. Zatem wtedy, gdy pojawiają się problemy związane z działaniem instalacji satelitarnej w Wielkiej Brytanii, warto skorzystać z pomocy fachowców. Firmy zajmujące się świadczeniem kompleksowych usług w ramach montażu oraz serwisu telewizji satelitarnej mogą zagwarantować swoim klientom pełne wsparcie – także poza granicami Polski.
Podczas naszej pracy z antenami na Śląsku napotykamy ciekawe, praktyczne, estetyczne rozwiązania. Nie od dziś wiadomo, że czasza anteny satelitarnej, czy „żebrowanie” anteny naziemnej do elementów urozmaicających przestrzeń mieszkalną nie należy. Czy istnieje sposób, by choć odrobinę ukryć maszt i samą antenę satelitarną? Przykład wprost z Knurowa. Maszt został przykryty pnącą się rośliną. Mamy tylko nadzieję, że właściciel na czas będzie przycinał liście, bo może dojść do „zarośnięcia” sygnału 😉 Cennik szczegółowy dotyczący montażu i serwisu anten [ZOBACZ WIĘCEJ] Zadzwoń i zapytaj o szczegóły montażu, serwisu!
czy antena satelitarna jest szkodliwa