DreamTeam - Stwórz własną drużynęDołącz już dziś! https://goo.gl/ghnU6WDołącz już dziś! https://goo.gl/ghnU6WDołącz już dziś! https://goo.gl
Co sądzicie o Klaunie z Koszalina? 2018-03-25 14:47:42; Film o Klaunie. 2012-03-28 21:37:28; Co sądzicie o klaunie ze Szczecinka? 2021-02-15 11:14:48; Ej bo jako dziecko oglądałam taki horror o klaunie i nwm jak on sie nazywał(nie chodzi o film to) 2023-03-11 13:18:23; Jak nazywa się ten horror o klaunie? 2017-03-19 12:56:56
Chwile grozy przeżyła mieszkanka Koszalina, która w sobotę 25 marca wybrała się na zakupy do sklepu z wyposażeniem domu. Tuż po godz. 18 musiała dzwonić na policję, gdyż okazało się, że sklep został zamknięty, a obsługa poszła do domu.
Do wirtualnej skarbonki z przeznaczeniem na leczenie niemal stu uratowanych w Koszalinie kotów w ciągu doby trafiło prawie 7 tys. zł. Pomoc płynie też do koszalińskiego schroniska, które
Trans World Entertainment. Budżet. 2 000 000 USD. Przychody brutto. 15 625 095 USD. Krwiożercze klauny z kosmosu, Mordercze klowny z kosmosu ( ang. Killer Klowns from Outer Space) – amerykański horror komediowy z 1988 roku w reżyserii Stephena Chiodo, napisany i wyprodukowany przez niego i jego dwóch braci .
The Flash – co dalej z filmem? Ezra Miller komentuje Ezra Miller wcielający się w postać Flasha w filmie Liga Sprawiedliwości zdradził, co z jego samodzielnym występem w filmie The Flash.
. – Mamusiu, musimy porozmawiać – oświadczyło mi dziecko, jak tylko wysiadło z autobusu szkolnego. – Jasne, nie ma sprawy. A o czym? – Powiem ci w domu. Hmmm… – Nie możesz teraz? – Nie, bo jeszcze ktoś usłyszy. No nie powiem, zaintrygowała mnie. I trochę nastraszyła. Co to może być takiego, że dziecko nie chce rozmawiać na ulicy, na której tak naprawdę nikogo nie ma? Ten przechodzień dwieście metrów przed nami się nie liczy. – Mamusiu, czy ty słyszałaś coś o klaunie z Koszalina? Wiesz coś o nim? – Nic. A powinnam? – No właśnie nie wiem. – A czemu pytasz? O co chodzi? – No jedna dziewczynka w szkole, ona nie jest z naszej klasy, nie wiem, jak się nazywa, mówiła, że jest takie coś i że to jest groźne, tak samo, jak Momo. Widziała w internecie i się teraz boi i jeszcze mówi, że jak zadzwoni do nas ktoś z nieznanego numeru, to na pewno ten klaun. – I co niby ma wam zrobić przez telefon? – No właśnie nie wiem. Mówiłam im, że Momo nie jest groźne, że to taka paskudna rzeźba i ktoś to wykorzystał do straszenia dzieci, ale nie chciała mnie słuchać. Inne dzieci też nie chciały. I teraz się boją tego klauna. Wiesz coś o nim? – Nie wiem, ale zaraz się dowiem. Magia internetu. Skoro jakaś nieznana z imienia dziewczynka była w stanie znaleźć coś w internecie, to przecież ja też to znajdę, prawda? No powiem Wam, że jak człowiek takie internety poczyta, to potem może faktycznie bać się wyjść z domu. Ponoć postać klauna w cyrku to już przeżytek. Teraz klaun jest bohaterem… horrorów! Mało tego, osoby przebrane za klaunów rzekomo chodzą po ulicach, straszą przechodniów, porywają dzieci… Czasem nawet używają niebezpiecznych przedmiotów, noży albo broni. No dobra, spieszę Was uspokoić, w Polsce moda na groźnych klaunów jakoś się nie przyjęła. Może szkoda, bo przynajmniej z daleka byłoby takiego przebierańca widać i człowiek by wiedział, że trzeba uciekać. Klaun z Koszalina był pierwszy i chyba jak do tej pory w Polsce jedyny. Gdyby pojawił się kolejny, dajcie znać, oki? Nie będę Wam tu szczegółowo opisywała poczynań klauna z Koszalina, w końcu skoro to czytacie, to znaczy, że macie internet. Powiem tylko, że faktycznie zarówno zdjęcia, jak i filmik, który pojawił się na YouTube, jeżyły włosy na głowie. Osoby o słabych nerwach proszone są o nieoglądanie. I na pewno nie pokazujcie tego dzieciom! Klaun z Koszalina zaintrygował internautów i ci próbowali go wytropić. Zabawa dla niektórych była przednia, no ale co kto lubi. Ja tam nocą po opuszczonych ruderach bym się nie szlajała. Może jestem mało odważna. Sprawiedliwość klaunowi trzeba oddać, zamieszania narobił sporo, wieść o nim rozeszła się szybciej niż wirus grypy w szczycie sezonu. W Koszalinie i okolicach każdy słyszał o strasznym klaunie, a dzięki internetowi usłyszała o nim cała Polska. No dobra, może nie cała, ja nie słyszałam. Do dziś. A rzecz miała miejsce dwa lata temu. Co ja wtedy robiłam? Nieważne. Kiedy już cała ziemia koszalińska drżała ze strachu, klaun postanowił się ujawnić. Okazało się, że… ani on nikogo nie porywa, ani nie jest psychopatą, za to jest żądny sławy. Ale nie znaczy to, że cierpi na silną megalomanię, nic z tych rzeczy. Otóż klaun z Koszalina narobił w sieci niezłego szumu, pozbawił snu co mniej odważne kobiety i dzieci (mężczyzn też, ale oni się nie przyznają), a wszystko to po to, by zwrócić uwagę na potrzeby dziecięcego hospicjum w Koszalinie. Ja wiem, sprawa jest stara, typowy odgrzewany kotlet, ale jak Wam dziecko przyjdzie przerażone ze szkoły, to już będziecie wiedzieć, o co chodzi. Pozostała sprawa wyjaśnienia dziecku motywów pana klauna. – To nie mógł wymyślić czegoś innego? Musiał straszyć? – Wiesz, może to nie było najlepsze, ale cel osiągnął. Wszyscy o nim usłyszeli. – Nie mógł normalnie powiedzieć, że potrzebna kasa dla chorych dzieci? – Kotek, ale w internecie pełno jest próśb o kasę dla chorych dzieci. Żeby się przebić i dać zapamiętać, trzeba wymyślić coś extra. – No ale nie da się jakoś grzeczniej? – To wymyśl coś. – Ja? – No tak, przecież każdy może. Wymyślisz, pójdziemy do naszego miejskiego hospicjum, zapytamy co oni na to i jak się zgodzą, to wrzucimy do internetu. – Tak po prostu? – Tak, tym się nie musisz martwić, ja to ogarnę. Ty tylko coś wymyśl. No to teraz czekam… Fajny artykuł? Możesz nas pochwalić lub podzielić się nim z innymi :) Czytaj kolejny artykuł: Targi 29 listopada 2018 Mamaville Xmas: Black Weekend Edition Warszawa Zakupów nie robi się na szybko. Trzeba je starannie przemyśleć, zaplanować, pooglądać to, co można kupić. Zakupy to cały rytuał. I właśnie dlatego świąteczna edycja Targów Mamaville Xmas: Black Weekend Edition będzie trwała aż dwa dni! Zapraszamy na zakupy do stolicy! To będą wyjątkowe Targi. Black Weekend, a więc dwa dni specjalnych promocji, mega dużych obniżek cen i sezonowej wyprzedaży. Nie da się ukryć – okazji do zrobienia tanich i satysfakcjonujących zakupów będzie w tym roku dwa razy więcej niż zwykle. Mamaville to niezwykłe Targi połączone z aktywnym spędzaniem czasu. To miejsce, w którym cała rodzina znajdzie coś dla siebie. Przyszli rodzice skompletują wyprawkę dla oczekiwanego maleństwa, rodzice uzupełnią braki w garderobie i komodzie z zabawkami. Dzieci… ooo, te to się dopiero wybawią! Strefa rozrywkowa to coś przygotowanego specjalnie z myślą o nich. Dodatkowo sprzedawcy zapraszają na ciekawe warsztaty i możliwość wypróbowania nowych zabawek bezpośrednio na stoiskach. Strefa rozrywkowa jest całkowicie darmowa. Myliłby się ten, kto by porównał Targi Mamaville z przedświątecznym bazarem. Tu nie znajdziemy taniej masówki, eksportu z Azji, rzeczy, które można kupić w każdym markecie. Ideą Targów jest promowanie mam, które na urlopie macierzyńskim chcą pozostać aktywne zawodowo. Stąd większość dostępnych akcesoriów i ubranek została zaprojektowana i przetestowana właśnie przez mamy. Unikatowe wzornictwo połączone z wysokiej jakości surowcem to jest dokładnie to, czego szukają rodzice. Mamaville to także strefa edukacyjna. Dla rodziców przygotowano cykl warsztatów. Udział jest bezpłatny, ale obowiązuje rejestracja i kolejność zgłoszeń. Na warsztaty można się zapisać tutaj. Szczegółowy harmonogram warsztatów dostępny jest na stronie organizatora. Długi pobyt na Targach nie byłby możliwy, gdyby nie strefa kulinarna – smaczne i zdrowe jedzenie dla całej rodziny, także wegetariańskie i wegańskie. Szczegóły dotyczące imprezy dostępne są na Facebooku. Miejsce: Arena Ursynów, ul. Pileckiego 22, Warszawa Czas: 1 – 2 grudnia 2018 Godzina: 10 – 17 Wstęp: Wolny. Blog W Roli Mamy tradycyjnie obejmuje Targi Mamaville patronatem medialnym. Fajny artykuł? Możesz nas pochwalić lub podzielić się nim z innymi :) Czytaj kolejny artykuł: Uroda 28 listopada 2018 Błędy w pielęgnacji urody, które popełniasz każdego dnia Błędy w pielęgnacji urody popełnia większość z nas, niemalże każdego dnia. Czasem wynikają one z niewiedzy, czasem ze zmęczenia, a niekiedy z czystego lenistwa. Jeśli je popełniasz, bo Ci nie zależy, to trudno, Twój wybór, ale jeśli jednak chcesz cieszyć się ładną, zdrową i promienną cerą, musisz z tym walczyć – zgłębiać wiedzę i zmieniać pewne nawyki. Co najczęściej robimy nieprawidłowo? Źle dobrane kosmetyki do typu skóry Określenie swojego typu skóry oraz dobranie do niego odpowiednich kosmetyków, to podstawa w pielęgnacji urody. Wiem jednak, że często stanowi to problem. Błędnie stawiamy sobie diagnozę, a w konsekwencji sięgamy po złe produkty, które zamiast pomagać, mogą wręcz szkodzić naszej skórze. Bądź tego świadoma, a wszelkie pojawiające się i nie chcące zniknąć niedoskonałości cery, traktuj jako sygnał, że być może gdzieś popełniasz błąd. Niepoprawna aplikacja kosmetyków Sposób w jaki aplikujemy poszczególne kosmetyki na twarz, ma wbrew pozorom duże znaczenie. Tyczy się to zarówno oczyszczania skóry, jak i nakładania na nią wszelkich kremów, czy innych pielęgnacyjnych produktów. Pierwszy błąd, który bardzo często popełniamy, to wkładanie „brudnych” palców do słoiczków – każdorazowo przy tej czynności wpuszczamy do środka różnego rodzaju bakterie, które chętnie się tam namnażają, psują produkt, a później bardzo niekorzystnie wpływają na naszą skórę. Konieczne jest więc używanie wszelkich patyczków, pipetek, bądź opakowań z pompką. Drugi błąd, który popełniamy to zbyt intensywne rozprowadzanie i wcieranie produktów w skórę. Powoduje to jej rozciąganie, a w konsekwencji wiotczenie i szybsze powstawanie zmarszczek. Dlatego należy pamiętać o tym, by aplikować kosmetyki delikatnie – kremy i różnego rodzaju ampułki, można łagodnie wklepywać opuszkami palców. Spanie w makijażu Pewnie słyszałaś o tym nie raz i doskonale wiesz, że nie powinno się chodzić spać z makijażem, ale założę się, że z różną częstotliwością zdarza Ci się to robić. Tak, wiem, że po całym dniu pracy, ogarniania dzieci, odhaczania licznych obowiązków z listy, wieczorem padasz na twarz i najzwyczajniej w świecie nie masz już siły, ani ochoty bawić się w demakijaż. Serio, to nic dziwnego i znam to z autopsji. Ale prawda jest taka, że dla naszej skóry pójście spać w makijażu to katorga. Noc bowiem to czas na odpoczynek i regenerację! Jeśli więc dasz wygrać zmęczeniu i niechęci, a tym samym nie pozwolisz komórkom na nocną pracę i rewitalizację, szybko zobaczysz tego niemiłe skutki. Torturowanie mokrych włosów Intensywne wycieranie i tarcie ręcznikiem, rozczesywanie, a także spanie w mokrych włosach, to w zasadzie powolne ich wykańczanie. Niestety wilgotne włosy są bardzo delikatne i podatne na uszkodzenia. Dlatego trzeba się z nimi obchodzić ostrożnie – delikatnie odcisnąć mokrą czuprynę w ręczniku, zawinąć ją na chwilę, by woda nie kapała po ramionach i podłodze lub odrobinę podsuszyć suszarką (najlepiej chłodnym powietrzem, by zamknąć łuski włosów). Z rozczesywaniem warto zaczekać, aż włosy choć trochę przeschną i najlepiej używać do tego grzebienia z grubymi, szeroko rozstawionymi zębami. Do łóżka koniecznie kładź się z suchą głową, ponieważ mokre kosmyki bardzo łatwo się łamią. Peeling – jego brak i nadmiar Z peelingowaniem lubimy popadać ze skrajności w skrajność – całkowicie o nim zapominamy, albo stosujemy go zbyt często. Jedno i drugie źle wpływa na kondycję naszej skóry. Z jednej strony pomijanie złuszczania zrogowaciałego naskórka, powoduje zatykanie porów skóry, a także gromadzenie się obumarłych komórek i tworzenie szorstkiej, suchej warstwy, która z czasem wyraźnie się łuszczy. Poza tym, składniki aktywne zawarte w kremach, maskach, czy ampułkach nie mogą swobodnie przenikać i penetrować skórę, gdy nie jest dobrze oczyszczona! Z drugiej strony nadmierne peelingowanie może podrażnić cerę i uszkodzić jej płaszcz lipidowy, przyczyniając się do powstawania różnych niedoskonałości. Brudne akcesoria do makijażu Pędzle do makijażu, wszelkie gąbeczki i aplikatory – wszystko czym nakładamy kolorowe kosmetyki wymaga regularnego mycia! Inaczej będą się na nich rozwijać bakterie (w zastraszającym tempie), a te z kolei w trakcie malowania będą atakować Twoją skórę! Jeśli więc zastanawiasz się dlaczego Twoją twarz zaczęły zdobić brzydkie krostki, pomyśl, czy przyczyną nie są przypadkiem brudne akcesoria? Do mycia pędzli są specjalne płyny dezynfekujące, chociaż z powodzeniem można również używać do tego mydła lub delikatnego szamponu. Za mało snu Sen to w pewnym sensie jeden z lepszych kosmetyków jaki możemy podarować własnej skórze. Jego brak sprawia, że cera staje się blada bądź szara, zupełnie pozbawiona blasku. Pod oczami uwidaczniają się brzydkie cienie i tzw. worki. Poza tym pozbawiona czasu na (nocny) odpoczynek i regenerację, szybciej się starzeje! Fajny artykuł? Możesz nas pochwalić lub podzielić się nim z innymi :)
Witajcie, temat chyba nieporuszany a widząc You tube cały gada o tym to myślę a co napiszę. Dziś taki mały strzał z zaskoczenia piszcie o tym, co sądzicie ok? Czy wyczaić więcej takich akcji? Piszcie w komentarzach, więc zacznijmy. Przeglądając, internety ogólnie nic ciekawego nie było i myślę wejdę na yt zobaczyć coś, ale już sam nie wiem co LOL, coś przykuło moją uwagę raczej ktoś. W zainteresowaniu pełnym jest tajemniczy klaun z Koszalina. Pewien Youtuber przeglądając, internet natrafił na artykuł o tajemniczym klaunie. Na tyle go zaintrygowała, że postanowił poszukać go w wójku Google. Kiedy miał, okazję napisania wiadomości dostał w odpowiedź na e-mailu tajemniczą wiadomość. Lalkę powieszoną. Wiadomość ta była jak by zaproszeniem do gry. Zasady , jak i same wiadomości są dosyć niejasne oraz zajmują dosyć dużo czasu na rozgryzienie. Wiadomość o innych twórcach zamieszanych w grę rozeszła się lotem błyskawicy. Nie jasne zasady oraz wchodzące w umysł zdjęcia, oraz filmiki, które ociekają tajemnicą. Każdy z graczy będący wplątany w zagadkową grę dostaje lalkę, cała sytuacji mam wrażenie oddziały wuje w sposób do nakręcenia popularność postaci. Wiadomości o próbuje zakończenia gry lub wyrzucenia atrybutów, które dostaje, gracze są jasno ukazywane na planszy do szachów, w której pionki to gracze. Co, jeśli przegrasz?W sprawę jest zaplątane spotted Koszalin. Na stronie artykuł widniał oraz to, że użytkownicy administratorzy wykazują dość dużą aktywność na instagramie, oraz na kanale klauna zostawiają, sugerując faktyczne ślady sympatii oraz tego, że polutują sobie nawzajem wszystko. Dlaczego?Jakiś czas temu pojawił się post sugerujący powstanie projektu, w którym będzie promowane Koszalin, jaki i okolicę. Jeśli to akcja promująca to grubo po niżej pasa zagrywka. Administratorzy w tej sprawie jasno powtarzają, że klaun oraz zapowiedź akcji jest zbiegiem okoliczność. Metody szyfrowania wiadomości to kod nic nieznaczących cyfr, które tworzą ukryte znaczenie, stosowanie kodu cezara polegający na pisaniu literami które, aby odgadnąć, szyfr musisz dodać daną wartość tzw. stałą, która odpowiada o kilka pozycji wyżej innej literce albo też stosowanie symboliki miejsca cmentarz i te sprawy lub miejsce kręcenia wideo też nie jest bez znaczenia, ponieważ jest w szczerym lesie ukryte. Sami widzicie, jak jest zagadkowa historia. W tym wszystkim zastanawia mnie fakt znaczenia wypadania z gry oraz do czego ona prowadzi tak naprawdę. Piszcie, w komentarzach co sądzicie o tym i czy słyszeliście o klaunie. Chcecie na przyszłość, abym dodawał coś z tego rodzaju przypadków? Jarek.
Youtuberzy MiętKi i DeeJayPallaside o Turku i klaunie z Koszalina kb | dodano 8 Kwiecień, 2018 - 15:21 W dzisiejszych czasach rządzi internet. Wielu młodych ludzi, którzy mają do przekazania coś wartościowego może zaistnieć właśnie dzięki sieci. Popularność zdobywają również ci, którzy ukazują ludziom swoje niebanalne pomysły i ci, którzy potrafią prowadzić „luźną rozmowę” z odbiorcami. Trzeba mieć jednak pomysł na siebie. Z całą pewnością ma go turkowianin, początkujący youtuber- to youtuber z Turku, który zdobywa coraz większą popularność. Ma wiele do powiedzenia, a swoimi doświadczeniami dzieli się z innymi. O jego popularności świadczy choćby rozmowa z DeeJayPallaside. Kim jest rozmówca MiętKiego? Otóż kilkanaście dni temu zdobył on największą ilość odsłon na live. Jego pomysłem zainteresowanych było ponad 109 tysięcy osób. A to wszystko za sprawą klauna z Koszalina. W gwoli wyjaśnienia do sieci trafiło kilka nagrań z przerażającym tworem, a internauci bardzo szybko zainteresowali się sprawą. Każdy chciał zobaczyć mroczną postać w różnorakiej z najbardziej znanych youtuberów podczas transmisji spotkał się z MiętKim. Rozmówcy spędzili wiele czasu na rozmowie o naszym mieście. Gdzie jest Turek, z czym się kojarzy i czym się charakteryzuje dowiedzieć mogli się właśnie internauci oglądający live stream. Wiele ciekawych anegdot i opowieści, wiele humoru i informacji możecie wynieść oglądając rozmowę Podobne Artykuły Wydawca nie ponosi odpowiedzialności za prawdziwość zamieszczonych na portalu treści, a w szczególności treści zawartych w komentarzach, wypowiedziach lub wpisach publikowanych automatycznie i bez uprzedniej kontroli. Dodając komentarz zgadzasz się z Regulaminem komentarzy
Na Facebooku, Instagramie, serwisie YouTube, a nawet na ogólnopolskich portalach internetowych zaczęły pojawiać się informacje o tajemniczej postaci - klaunie, który zaczął pojawiać się w Koszalinie i okolicach. Widziany był w Jamnie, w koszalińskim lesie. "Polski Pennywise pojawił się na Pomorzu. Czy to tylko żart jakiegoś fana horrorów, czy może mamy do czynienia z niebezpiecznym psychopatą?" - można przeczytać w obszernym artykule opublikowanym na portalu Chodzi o postać z książki "To", klasycznego już horroru napisanego przez Stephena Kinga. Powieść ta, podobnie jak wiele innych tego autora, została zekranizowana. I to już dwukrotnie. I to właśnie ta najnowsza wersja kinowej opowieści o morderczym tajemniczym klaunie najwyraźniej zainspirowała kogoś do przebierania się w strój klauna i pojawiania się - najczęściej wieczorami i nocą w Koszalinie i okolicach. Był widziany w Jamnie, w koszalińskim lesie, w jakimś opuszczonym domu, czy przy drodze, gdzie pojawił się z pękiem balonów. Tak przynajmniej wynika ze zdjęć i opisów, które pojawiły się w internecie. Wiele z nich można znaleźć na facebookowym profilu Spotted Koszalin, gdzie aż roi się od plotek i domysłów. Jedni uważają to za niesmaczny żart, inni jakąś akcję promocyjno-marketingową, jeszcze inni podchodzą do sprawy poważnie i ze strachem. Trzeba przyznać, że zamieszczane w sieci materiały mają bardzo mroczny, przerażający klimat.
W internecie pojawił się nowy tajemniczy potwór. Kim jest Momo i dlaczego warto się go wystrzegać? Nie od dziś wiadomo, że internet pełen jest tajemnic i niepokojących zagadek. Dla niektórych stanowi on jedynie źródło strasznych filmów i niebezpiecznych wyzwań. Jednak często sieć staje się narzędziem w rękach psychopatycznych morderców, takich jak klaun z Koszalina czy przerażający seryjny morderca w przebraniu klauna. Niedawno wśród internautów pojawiły się pogłoski o dziwacznym potworze zwanym Momo. Kim jest i czy należy się go bać?Czym właściwie jest Momo?Postać Momo to w rzeczywistości rzeźba, która stanowiła część wystawy w japońskiej Vanilla Gallery w 2018 roku. Trzeba przyznać, że z wyglądu jest co najmniej osobliwa. Z twarzy przypomina bowiem ciemnowłosą kobietę, jednak jej oczy są podejrzanie duże, a usta nienaturalnie rozciągnięte w niepokojącym uśmiechu. I na tym kończy się podobieństwo Momo do człowieka, gdyż dalsze jej części ciała niczym nie różnią się od ptaka – ma on dziwnie nieproporcjonalny tułów i nogi, zakończone ostrymi internetowy debiut Momo zanotowała wraz z postem na Twitterze japońskiego artystę, posługującego się pseudonimem Zamieszczając fotografie na swoich profilach w mediach społecznościowych, zatytułował rzeźbę jako „Mother of Birds”, czyli w dosłownym tłumaczeniu „Matka ptaków”. W momencie gdy sprawa dziwnej postaci zainteresowała użytkowników portalu Reddit, niemalże błyskawicznie pojawiła się teoria spiskowa odnośnie tajemniczej – potwór, który straszy przez WhatsAppPonoć Japończyk, który zamieścił jego podobiznę w internecie, ustawił niepokojącą twarz na swoje zdjęcie profilowe w aplikacji WhatsApp, jednak wcale nie uczynił tego w ramach żartu. Mężczyzna postanowił udostępnić numer, pod którym rzekomo można dodzwonić się do Momo. Nie powinno to już nikogo dziwić w obecnych czasach. W internecie krąży wiele numerów telefonów, uważanych za przeklęte, za pomocą których można się ponoć dodzwonić do Krwawej Mary czy samego cyfr zaczyna się od liczby 81. Chociaż jest to numer kierunkowy do Japonii, wielu twierdzi, że liczba ta jest przeklęta. Mówi się, że każdy, kto spróbuje połączyć się z Momo, otrzyma niepokojące zdjęcia. Jak twierdzą Ci, którzy już odważyli się to zrobić mogą to być fotografie przedstawiające straszliwe zbrodnie, a nawet bardzo osobiste ujęcia. Jeden z internautów zarzeka się, że podobna do ptaka istota wysłała mu zdjęcie lalek, którymi bawiła się jego dzwoniących do Momo nie brakujeWśród spanikowanych miłośników strasznych historii, dało się jednak słyszeć liczne głosy rozsądku, uznające Momo za element promocji horroru, który ma niebawem pojawić się w kinach lub też kampanii reklamowej marki Whatsapp. Do tej pory żadna z osób donoszących o przerażających fotografiach rzekomo dotarczanych przez Momo nie zdecydowała się przedstawić wiarygodnych całego zamieszania wielu internautów wciąż próbuje skontaktować się z Momo, a na platformie YouTube możemy znaleźć wiele filmów, na których ich autorzy próbują udowodnić, że Momo ich prześladuje i śledzi każdy ich krok. Jeden z polski youtuberów o pseudonimie Jack Frost, postanowił na własnej skórze przekonać się o co chodzi z tym całym Momo i wysłał na znaleziony numer wiadomość odpowiedzi otrzymał szereg dziwnych wiadomości, które wyraźnie sugerowały, że Momo bacznie przyglądała się jego rozkładowi dnia. Jeden z smsów zasugerował nawet, że upiorna postać odwiedziła mieszkanie mężczyzny, natomiast dalsza wymiana zdań dała youtuberowi do zrozumienia, że może być cały czas podglądany przez istotę. Gdy chciał on nieco sprawdzić Momo, spytał ją więc czym aktualnie się zajmuje i zaczął szybko robić pompki. Jaka była odpowiedź Momo? „Robisz pompki i to w dodatku źle”. Z pewnością mało kto będzie w stanie uwierzyć w tego typu historię – i całkiem słusznie, bowiem w mieszkaniu mężczyzny przebywał również jego przyjaciel i również dobrze to on bądź inny jego znajomy mógł być nadawcą dziwnych wy co sądzicie o Momo? Czy to tylko nowa popularna zabawa wśród internautów, czy może kryje się za postacią kryje się dużo ciekawsza historia? Jeśli ciekawią was inne niepokojące opowieści i stworzenia koniecznie przeczytajcie tekst o kryptydach w Archiwum Tajemnic. Olga Konarzycka Redaktor antyradia
gra o klaunie z koszalina