W Polsce zgodnie z tradycją obrączkę nosi się na prawej ręce. Jest to uzasadnione historią. Przed powstaniem styczniowym pary młode nosiły obrączki na lewej dłoni, a tylko wdowy przekładały obrączki na prawe rękę. Po klęsce powstania mężatki także zaczęły przekładać obrączki na prawą rękę na znak żałoby. Decydując się na ślub kościelny, nieodłącznym elementem jest udanie się do kościoła celem wypowiedzenia przed Bogiem słów przysięgi małżeńskiej. Wiele panien młodych szczególną uwagę przykłada do najmniejszych szczegółów, a więc także do tego, w jaki sposób rozegrają kwestię wejścia do kościoła. Pierwsze udokumentowane wzmianki pochodzą z 1307 roku. Brama Floriańska była jedną spośród siedmiu bram prowadzących do miasta. W przeszłości znana była również jako Brama Chwały, gdyż to właśnie tu zaczynała się Droga Królewska prowadząca do Zamku Królewskiego na Wawelu. To nią podążały orszaki królów czy ważnych “@Sskarlet_Oharaa Katolickie pogrzeby są bezduszne. Ksiądz mówi o życiu wiecznym a o zmarłej nie potrafi powiedzieć nic. Pieprzy o bramie na bramie na pilota…” Napęd bramy nie działa – od przerwy w dostawie prądu po awarię silnika. W nerwach zdarza nam się nie pomyśleć o oczywistych, prozaicznych rozwiązaniach: gdy napęd bramy garażowej czy wjazdowej nie reaguje na próbę uruchomienia, warto najpierw sprawdzić napięcie w sieci (być może trwa przerwa w dostawie zasilania), a kolejno Ponadto modlił się też do Matki Bożej Szkaplerznej, którą miał na szkaplerzu otrzymanym od matki. Dwa lata był na wojnie. Przeszedł przez Mińsk, Smoleńsk, Brześć, Lwów i Kijów, skąd po rozbiciu oddziału wrócił pod Warszawę. Później wiele razy opowiadał mi o tym, co przeżył i Komu zawdzięcza ocalenie. . Były niezwykle popularne jeszcze kilkanaście lat temu. Dziś spotykają się z nimi jedynie niektórzy nowożeńcy. Bramy weselne, bo o nich mowa, to coraz rzadziej spotykany zwyczaj weselny. Może warto go odświeżyć? Podpowiadamy kilka ciekawych pomysłów na bramę weselną. Dlaczego ustawia się bramy weselne? Bramy weselne wywodzą się z dawnych obrzędów weselnych. Przyjmuje się, że bramę może ustawić każdy – zarówno osoby spokrewnione z nowożeńcami, jak i zupełnie obce, choć nie powinni tego robić goście weselni. Aby przeszkoda została usunięta z drogi młodej pary, muszą oni wręczyć fanty. Najczęściej są to butelki alkoholu – wódki weselnej. Gdy bramę weselną tworzą dzieci, wręcza im się słodycze – cukierki lub batoniki. Kilka alternatyw dla bram zrobionych ze sznura Do stworzenia bramy weselnej można użyć zwykłego sznura, można też wykazać się kreatywnością. Jeżeli zamierzasz odświeżyć tradycję, a w Twojej rodzinie już wkrótce odbędzie się uroczystość zaślubin, zainspiruj się poniższymi pomysłami. Jedna z poniższych bram z pewnością skutecznie przekona nowożeńców do sowitej zapłaty: Girlanda papierowa lub roślinna To jedna z alternatyw dla zwykłego sznura. Girlanda może zostać wykonana z papieru, może być także roślinna – ważne, aby była odpowiednio długa (na szerokość ulicy). Jeżeli masz zapas czasu na jej przygotowanie, nic nie stoi na przeszkodzie, aby na jej środku zawiesić np. tabliczkę z życzeniami. Roślinną girlandę można dodatkowo ozdobić balonikami lub lampionami w kształcie kuli. Snopy siana Szczególnie na wsiach czy miejscowościach położonych na terenach rolniczych zdobycie kilku snopów siana nie powinno być większym problemem. Taka brama z pewnością zostanie zauważona. Dodatkowo nie ma przeszkód, aby ozdobić każdy snop siana czy umieścić na nich oryginalne życzenia dla nowożeńców – ograniczeniem jest jedynie wyobraźnia. Szlaban Przygotowanie np. papierowego szlabanu przypominającego kolejowy jest czasochłonne, ale taka brama weselna z pewnością nie zostanie zapomniana. W takim przypadku warto zadbać także o ubiór – osoba, która będzie obsługiwać szlaban i podniesie go po zdobyciu fantów, powinna być ubrana w mundur. Oryginalne pomysły na bramy weselne Drogę samochodom zmierzającym z kościoła do sali weselnej można zastawić na wiele sposób – w tym celu wcale nie trzeba korzystać ze sznura. Pomysłu na nietypową bramę warto poszukać, biorąc pod uwagę zainteresowania nowożeńców. Na środku drogi można: Łowić ryby Pan młody to zapalony wędkarz? Nic nie szkodzi, aby na drodze ustawić ponton, rozsiąść się w nim wygodnie i… udawać, że łowi się ryby. Taka weselna brama z pewnością wywoła na twarzach nowożeńców uśmiech. Rozegrać mecz piłki nożnej Wystarczy tylko piłka i sportowe stroje – mogą być ulubionej drużyny, jeżeli takie są pod ręką lub można je wypożyczyć za niewielką kwotę. Zadbać warto też o sędziego, który odbierze rekompensatę za przerwanie meczu. Zorganizować roboty drogowe Do tego wcale nie potrzeba maszyn! Wystarczy stolik, przy którym utrudzeni drogowcy będą konsumować śniadanie lub obiad. W tym przypadku warto zadbać o kaski, kamizelki odblaskowe, sprzęt drogowy i oczywiście kierownika, który złoży nowożeńcom życzenia. A czy w Waszym miejscu zamieszkania praktykuje się bramy weselne? Widok Wesele Temat dostępny też na forum: (14 lat temu) 13 maja 2008 o 14:23 co się daje na bramach? ogólnie to nie mam ochoty na takie coś, ale jak się ktoś uprze i nie będzie chciał nas puścić spod kościoła? wódki nie mam zamiaru dawać. Jakieś cukierki wystarczą? Podejrzewam, że grupa maniaków rowerowych - znajomych mojego męża może nam takie coś urządzić. A wtedy wódka tym bardziej odpada... Kiedyś na ślubie koleżanki menele się ustawili, 3 pod rząd. Każdy przywiązał zwykły sznurek do latarni, drzewa i stanął z drugiej strony i nie chciał przepuścić. Oni mieli tylko 2 butelki w samochodzie i dla znajomych którzy nie mieli jak się przed meneli wcisnąć zabrakło flaszki... Da się w ogóle uniknąć czegoś takiego? głównie chodzi mi o meneli...[/url][/url] 0 0 (14 lat temu) 13 maja 2008 o 14:27 no raczej się nie da ominąć meneli ... jeszcze ci samochód uszkodzą, albo nawrzucają k...w, a co cukierki im dasz? trzeba być jednak przygotowanym na wódkę w samochodzie, jest tylko rozwiązanie połowiczne :))) przygotuj sobie wódkę w butelkach 0,25l, a nie 0,5, a co będziesz sponorowac obcych żuli?papilio1@ 0 0 (14 lat temu) 13 maja 2008 o 14:27 moja Sis miała tylko cukierki ;) niby koło Okrąglaka meneli nie było - ale był jeden uparty typek, który koniecznie chciał flaszkę :P oczywiście jej nie dostał :P ale świadek musiał mu to "wyraźniej" powiedzieć ;) 0 0 (14 lat temu) 13 maja 2008 o 14:29 no niby tak, ale tak z drugiej strony, wydaje sie dziesiątki tysięcy na wesele, a się 2-3 butelek wódki żałuje?papilio1@ 0 1 (14 lat temu) 13 maja 2008 o 14:32 jeśli ma się w rodzinie alkoholika - to nie kupuje się wódki dla zasady ;) zresztą zależy jakie ma się podejście do tego rodzaju "tradycji" :P (osobiście też nie mam zamiaru mieć alkoholu i rozdawać go menelom) 1 0 (14 lat temu) 13 maja 2008 o 14:35 aaaaa, to wszystko jasne :)papilio1@ 0 0 konto usunięte (14 lat temu) 13 maja 2008 o 14:29 Ajeczko obawiam się, że nie da się tego uniknać. dla nich to poprostu wymarzona okazja, żeby dostać falszkę za darmo. Przygotuj cukierki i wręcz z uśmiechem menelkowi :) trochę się zdziwi, a jak zapyta o alkohol to dodaj że cukierki I klasa nadziewane koniakiem :)))) 0 0 (14 lat temu) 13 maja 2008 o 14:30 ja miałam małe buteleczki wódeczki i cukierki :) Kartki i zaproszenia okolicznościowe dla dzieci i dorosłych min. na Chrzest, I Komunię, urodziny, rocznice. Zaproszenia, zawiadomienia, zawieszki, winietki itd. na ślub Ślubne dekoracje kościołów i sal weselnych 0 0 (14 lat temu) 13 maja 2008 o 14:37 Tego sie nie da uniknac :) Na kazdym slubie jakim byłam robili bramy, jak byłam młodsza sama robiłam starszym znajomym, wtedy dostałam cukierki, ale dorosli dostaja flaszki. Ja w samochodzi na pewno bede miała pare woreczkow z cukierkami i pare flaszek, zeby jak cos oczami nie swiecic, a zwyczaqj bram jest chyba od zawsze. Nie wiem co mozna dac innego zamiast flaszki, moze szampana za 5zł albo piwko :) Zawsze to tansze :) he he he 0 0 (14 lat temu) 13 maja 2008 o 14:40 jeśli znajomi zrobia nam bramy, z pewnościa dostaną wódkę, tylko dla meneli mam zaplanowane ćwiartki :)papilio1@ 0 0 (14 lat temu) 13 maja 2008 o 14:40 U nas robia bramy pod domem panny mlodej wiec meneli nie bedzie sladu. Tylko sasiedzi czy znajomi. Doroslym wodeczka a dla dzieciakow cukierki.[url= 0 0 (14 lat temu) 13 maja 2008 o 14:53 Hmm... tak się zastanawiam. Bo ja będę miała ślub w Mariackim, a wesele na długiej, więc z kościoła będziemy szli na piechotę, bo to niedaleko. W tej sytuacji chyba bram nie będzie (mam nadzieję)??? 0 0 (14 lat temu) 13 maja 2008 o 14:56 Mieszkam blisko starowki wiec wszystkigo mozesz sie spodziewac:) Oczywiscie zartowalam. Chyba mozesz byc spokojna:P[url= 0 0 (14 lat temu) 13 maja 2008 o 15:12 No mam nadzieję, że jeśli już jakiś menel się pojawi, to zrozumie, że nic nie dostanie, bo bez samochodu, to nawet nie będę miała gdzie wódki schować :) 0 0 (14 lat temu) 13 maja 2008 o 15:14 hehe, ale byś wyglądała, w sukniślubnej z flaszkami pod pachą :Dpapilio1@ 0 0 (14 lat temu) 13 maja 2008 o 14:55 tokio: ja nie robię wesela za parę tysięcy, tylko obiad dla kilkunastu osób, poza tym znając moją rodzinę skończy się na max 2 butelkach wina i 3 kieliszkach wódki (dla babci ;)). Teściowie nie piją, świadkowie będą kierowcami. Ja nie piję, mąż - kierowca. Więc nie uśmiecha mi się sponsorowanie meneli, najwyżej będę niegrzeczna ;) Z resztą z drugiej strony, Świętojańskiej nie zablokują, bo ludzie ich zjedzą :)[/url][/url] 0 0 (14 lat temu) 13 maja 2008 o 14:58 ajeczko, ja wiem :))))) i nie był to zarzut do ciebie, tylko taka luźna uwaga ... nie gniewaj się :DDpapilio1@ 0 0 (14 lat temu) 13 maja 2008 o 15:20 tokio: nie gniewam się :) A tak ogólnie to niestety ja tak mam, że pierdoły zatruwają mi życie. Zamiast się cieszyć ze ślubu ja się wnerwiam, że na obiad wciskają mi ciocię Jadzię, kórej nie znoszę. I teraz jestem na etapie przekonywania męża, żeby odwołać kościelny, że wystarczy nam cywilny, który już "odbębniliśmy". Znając go pewnie sie nie da przekonać ;) Dobra, mykam na ostatnie nauki, a z mojego zadupia trzeba trochę czasu żeby dojechać do Gdyni. Pozdrawiam Was![/url][/url] 0 0 (14 lat temu) 13 maja 2008 o 14:58 dziewczyny wiecej luzu... naprawde w takim dniu macie zamiar przejmowac sie takimi drobiazgami? a swoja droga bramy to tradycja - bez wzgledu na to kto je robi - "przynosza" szczescie ;) a jak sie nie ma nic na brame daje sie piniazki;) ale widzac wasze podejscie to byscie predzej kijem takiego pogonily ech...naprawde niewarto psuc sobie humoru...a poza tym w tym dniu na wszystko patrzy sie z usmiechem 0 0 (14 lat temu) 13 maja 2008 o 15:18 u nas menele dostali wódkę, było 6 w samochodzie i nie było problemu-szkoda mi było zawracać sobie głowę takimi pierdołami ;) 0 0 (14 lat temu) 13 maja 2008 o 15:20 dokladnie 0 0 (14 lat temu) 13 maja 2008 o 15:27 ajeczka napisał(a): > ja nie robię wesela za parę tysięcy, tylko obiad dla > kilkunastu osób, poza tym znając moją rodzinę skończy się na > max 2 butelkach wina i 3 kieliszkach wódki (dla babci ;)). > Teściowie nie piją, świadkowie będą kierowcami. Ja nie piję, > mąż - kierowca. > > Więc nie uśmiecha mi się sponsorowanie meneli, najwyżej będę > niegrzeczna ;) u mnie pewnie będzie 1 butelka wina ;) my - nie pijemy, mąż świadkowej - kierowca, świadek - kierowca, teść - kierowca :P czyli faceci "odpadają" ;) moja Mama może wypije kieliszek wina :) świadkowa - tak samo :) Babcia - wódeczkę :) Teściowa - nie wiem :P i nie wiem co z żoną świadka - ponieważ nie przejawia ochoty zawarcia znajomości, chociaż będziemy rodziną ;) 0 0 (14 lat temu) 13 maja 2008 o 15:31 Popieram pomysł z ćwiartkami - ja bym je jeszcze przewiązała wstążką. 0 0 (14 lat temu) 13 maja 2008 o 16:18 Cukierki wystarczą:) 0 0 (14 lat temu) 13 maja 2008 o 16:22 0 0 (14 lat temu) 13 maja 2008 o 17:53 no niestety trzeba być przygotowanym- bo lepiej dać takim tą flache niż jakiś incydent niemiły miałby nas spotkać i popsuć humorcórcia nr1 córcia nr2 0 0 (14 lat temu) 13 maja 2008 o 18:23 Choćbym bym na wesele wydała milion, to meneli sponsorawać nie będę. My chcemy zrobić meneli w konia. Weżmiemy puste butelki po wódce z polterabentu i wlejemy tam wodę. Zakręcimy. Akcyzy wódka weselna nakleimy i damy. - to pomysł mojego męża. [b]Lista 2009 - 1 0 (14 lat temu) 13 maja 2008 o 18:25 świetny pomysł !!! rewelacjacórcia nr1 córcia nr2 0 0 (14 lat temu) 13 maja 2008 o 18:51 już widzę ich miny- haha:) 0 0 (14 lat temu) 13 maja 2008 o 18:53 Buninka, fajny pomysl!!! Cukierki dla dzieci ok, ale sponsorowaniu meneli ja rowniez mowie: NIE! 1 0 (14 lat temu) 13 maja 2008 o 19:42 A jak dajecie dzieciakom te cukierki - macie w jakimś koszyczku i wszyscy się częstują czy może pakujecie np w celofan? A może lepiej czekolady? 0 0 (14 lat temu) 13 maja 2008 o 20:18 haha! bunika super pomysł :) tylko skąd ja puste flaszki wezmę, ja nic nie drinkuję, a mąż winko siorbie ;)[/url][/url] 0 0 (14 lat temu) 13 maja 2008 o 22:12 :D :D :D :D dobre z tą wodą :D :D :D nie moge z tego :) my tez se zastanawiamy co dac zamiast :) chcialiśmy być bardziej kreatywni, ale pomysłu jeszcze nie mamy... 0 0 (14 lat temu) 13 maja 2008 o 21:50 Daj po 100 Euro!!! 0 0 (14 lat temu) 13 maja 2008 o 22:11 ja rozumiem zeby meneli nie sponsorowac, ale jak dla mnie dawac wode w butelce od wodki to przesada!!! jak nie chcesz dawac wodki to nic nie daj!!! w koncu to tez ludzie! cieawa jestem jak ty bys sie czula jakby ktos ciebie tak potraktowal! 0 0 (14 lat temu) 13 maja 2008 o 22:13 to moze dzieciom g.... w papierkach dacie, zeby ich nie sponsorowac?!!! 0 0 (14 lat temu) 13 maja 2008 o 22:21 masz trochę racji... W końcu człowiek to człowiek... ale tekst z g... w papierkach rozbawił mnie niemalże do łez, moja kuzynka jeszcze sie zwija :) 0 0 (14 lat temu) 13 maja 2008 o 22:13 jakbym była menelem i ktos dałby mi wodę w butelce po wódce, to poczułabym sie okropnie potraktowana :-) -serio !!! Nasza Kochana Lenka 0 0 (14 lat temu) 13 maja 2008 o 22:23 u mnie były dwie bramy - pierwsza zrobiona przez chór, który śpiewał u mnie w kościele a druga przez kolegów męża... o dziwo, brak meneli oraz dzieciaków z sąsiedztwa... 0 0 (14 lat temu) 13 maja 2008 o 22:24 bemaz napisał(a): > jakbym była menelem i ktos dałby mi wodę w butelce po wódce, to > poczułabym sie okropnie potraktowana :-) -serio !!! szczerze? dla mnie menele to nie ludzie :P a jeśli źle się poczują? cóż - takie życie... 0 0 (14 lat temu) 13 maja 2008 o 22:28 AgusiaGda napisał(a): > bemaz napisał(a): > > > jakbym była menelem i ktos dałby mi wodę w butelce po wódce, > to > > poczułabym sie okropnie potraktowana :-) -serio !!! > > > szczerze? dla mnie menele to nie ludzie :P a jeśli źle się > poczują? cóż - takie życie... > > menele to nie ludzie- naprawdę to ludzie, czy bys chciała czy nie!, ale to już Twój osąd, Ja miałam bardzo miłe bramy, na ulicy dzieci podeszli z kwiatkami, miałam dla nich cukierki, przy kosciele młodzież i dostali czekolady!!! Ale wódkę też miałam przygotowaną!!! Nasza Kochana Lenka 0 0 (14 lat temu) 13 maja 2008 o 23:06 bardzo dobry pomysł z tym ćwiartkami, po co od razu 0,5 dawac? ja kupię cukierki i moze ze trzy ćwiartki 0 0 (14 lat temu) 13 maja 2008 o 23:29 bemaz napisał(a): > AgusiaGda napisał(a): > > > bemaz napisał(a): > > > > > jakbym była menelem i ktos dałby mi wodę w butelce po > wódce, > > to > > > poczułabym sie okropnie potraktowana :-) -serio !!! > > > > > > szczerze? dla mnie menele to nie ludzie :P a jeśli źle się > > poczują? cóż - takie życie... > > > > > > menele to nie ludzie- naprawdę to ludzie, czy bys chciała czy > nie!, ale to już Twój osąd, > > Ja miałam bardzo miłe bramy, na ulicy dzieci podeszli z > kwiatkami, miałam dla nich cukierki, przy kosciele młodzież i > dostali czekolady!!! Ale wódkę też miałam przygotowaną!!! > > Co innego jak ktos zrobi bramke i jakos to bedzie wygladalo, wtedy czemu nie dac nawet tej wodki, ale jak mi jakis obsikany MENEL zawiaze kawalek sznurka wokol latarni i jeszcze od najgorszych wyzwie jak mu sie za malo da, to sorry, ale nie ma sie co litowac. 0 0 (14 lat temu) 13 maja 2008 o 23:53 u nas stało 4 meneli, dla spokoju dalismy im 2 flaszki, ale domagali sie na głowe dla kazdego. Hmm no i mój maz wkroczył do akcji i zwiali:) 0 0 (14 lat temu) 14 maja 2008 o 08:25 lullaby: no właśnie, co innego jak sie ktoś postara, zrobi bramę, przystroi ją czymkolwiek, a nie sznurek do latarni i: mi się należy! Sama jako dziecko robiłam bramy, ale to było wydarzenie! wyciągało się bibułkę, kradło się sąsiadkom kwiaty z ogródka, a w nagrodę uśmiech pięknej panny młodej! i nawet cukierek nie był potrzebny :) Nie popieram dawania wódki menelom. Tak samo jak na parkingu próbują wyciągnąć kasę, to mówimy, że damy jak wrócimy i samochód będzie dopilnowany :)[/url][/url] 0 0 (14 lat temu) 14 maja 2008 o 17:14 Patrycyja - mądralo, od razu widać że nigdy ci taki "człowiek" nic złego nie zrobił, że tak bronisz tych "ludzi". W mojej rodzinie ktoś przez takiego "człowieka" zginął, więc życzę im jak najgorzej. I bardzo niepoważne jest z twojej strony porównywać dzieci do takiego tałatajstwa. [b]Lista 2009 - 1 0 (14 lat temu) 14 maja 2008 o 18:25 wg mnie wódkę trzeba w samochodzie mieć, bo ktoś znajomy może zrobić bramę i się rozczaruje jak nie dostanie wódki - to że samemu nie pijemy albo nasz świadek nie pije, to jedno ale tradycja tych bram jest chyba oczywista - ludzie stawiają je głównie po to by dostać wódkę:P Jak nie chcecie wódki - dajcie szampana. jak się trafi menel - dajcie mniejszą lub tańszą wódkę. Nie bawcie się w umoralnianie społeczeństwa - bo to i tak nic nie da. Świata nie zmienicie, menele nadal będą na świecie,a przynajmniej jak dacie wódkę to unikniecie jakiś niemiłych incydentów. Wg mnie w dniu ślubu trzeba zrobić wszystko po "mnajmniejszej linii oporu" czyli tak, by najprostrzym sposobem osiągnać najlepszy efekt. Wiele z nas chce by slub był wyjątkowy i wymyśla przeróżne oryginalne rzeczy ale nie udziwniajcie czegoś co nie ma sensu. PO co dawać coś innego niż cukierki i wódkę, skoro taka jest tradycja, tego wszystcy sie po Was spodziewają i z tego będą zadowoleni? 0 0 (14 lat temu) 14 maja 2008 o 18:30 nie porownywalam dzieci tylko chodzilo mi o sponsorowanie.... fakt nikt mi nic zlego nie zrobil... akurat u nas menelki sa malo szkodliwi.... i nie to ze ich bronie ale im wspolczuje, bo nie wiem czy wiesz, ale akloholizm to choroba... i jak mowilam wczesniej to tez ludzie... mowisz ze od ciebie ktos przez nich zginal... a czy ktos musi byc menelem zeby zabic??? wydaje mi sie ze jest wiecej przypadkow zabojstw dokonanych przez "nie meneli"... menele sa gorsi tylko przez to ze sa chorzy i nie ma im kto pomoc... 0 1 (14 lat temu) 14 maja 2008 o 18:31 Patrycyja napisał(a): > nie porownywalam dzieci tylko chodzilo mi o sponsorowanie.... > fakt nikt mi nic zlego nie zrobil... akurat u nas menelki sa > malo szkodliwi.... i nie to ze ich bronie ale im wspolczuje, bo > nie wiem czy wiesz, ale akloholizm to choroba... i jak mowilam > wczesniej to tez ludzie... mowisz ze od ciebie ktos przez nich > zginal... a czy ktos musi byc menelem zeby zabic??? wydaje mi > sie ze jest wiecej przypadkow zabojstw dokonanych przez "nie > meneli"... > menele sa gorsi tylko przez to ze sa chorzy i nie ma im kto > pomoc... > to bylo do buninki 0 0 (14 lat temu) 14 maja 2008 o 19:03 Dziewczyny- nie popadajmy w paranoje ! Przecież każdy człowiek jest odrębną, RÓWNĄ istotą, nie możemy uogólniać. Czy to, że jeden pijaczek kogoś skrzywdził oznacza to, że wszyscy są tacy sami? Pójdźmy w inną stronę- czy jeśli jedna panna młoda coś komuś zrobiła to ta osoba do końca życia będzie nienawidziła wszytkie dziewczyny w białych sukniach? Albo jedna Ania, Zosia czy Ździsia popełniła zbrodnie więc WSZYSTKIE dziewczyny o tym imieniu są takie same? Sorry, jeśli takie jest wasze rozumowanie... A to porównanie wody zamiast wódki do gówna w papierku bardzo mi się podobało. Taka prawda, jak już oszczędzać, to na wszystkim. Bez urazy, ale takie oto moje zdanie. Pozdrawiam :-) 0 0 (14 lat temu) 14 maja 2008 o 19:47 Buninka, mysle ze wasze skompstwo nie zna granic, tak jak mowia inne osoby mozna miec kilka cwiartek, a tak swoja droga to wiem, ze wodka Starogardzka jest tania, 16-20 zlotych za pol litra, wiem bo kiedys kupowalam ze jest jakas dobra, wrecz jest nie dobra,ale zawsze litra 16 pln, jak kupi sie 5 to jest 80 zlotych i nie jest powiedziane ze sie je rozda,ale wlewac wode do butelek?i robic sztuczne banderole???Boze....To jest tradycja, a nawet dla swojego bezpieczenstwa lepiej dac, niz zeby pierwszy jak mowicie menel, szybko otowrzyl, lyknal i poczul scieme i np rozbija wam o szyby te butelki zanim zdazycie odjechac?Ha?...troche rozumu, chcesz zaoszczedzic 80 pln a mozesz stracic tysiac lub kilka tys zlotych......i taki incydent nie wplynie wogole milo na reszte dnia. 0 0 (14 lat temu) 14 maja 2008 o 20:38 ja myslę, że bunince nie chodziło o pieniądze, tylko o zasadę. Żeby nie dawać ludziom, którzy wolą pić zamiast wziąć sie do pracy. Bo to tak jakby sie przyłozyło rekę do ich pijaństwa. Ale masz rację - lepiej dac i sie nie przejmować niż potem miec jakies niemiłe wspomnienia. A jeśli nawet menel nie dostanie wódki od Was - to i tak nie przestanie pić ani nie stanie się lepszym człowiekiem ani nic takiego. 1 0 (14 lat temu) 14 maja 2008 o 21:17 Ilaria - tak masz świętą rację, nasze skąpstwo nie zna granic. Tak oczywiście, to są biedni chorzy ludzie, nie ich żony nie ich dzieci, tylko oni! I nie powiedziałam, że ktoś został zabity ale zginął, a to jest kolosalna różnica. Pozdrawiam - najbardziej skąpa forumka na świecie. [b]Lista 2009 - 1 0 (14 lat temu) 14 maja 2008 o 21:41 A tak na poważnie, to wiele panien z tego forum nie ma ani "jaj" ani poczucia humoru. Ja sobie żartuje a tu zaraz jakieś mowy umoralniające. Dajcie sobie trochę na luz. Człowiek zażartuje i kłótnia gotowa. Oj oj nieładnie... [b]Lista 2009 - 1 0 (14 lat temu) 14 maja 2008 o 21:47 wszystko zalezy od rodzaju zartu... 0 0 (14 lat temu) 14 maja 2008 o 21:56 ciekawe , w którym momencie były te 'żarty' , coś mi się nie wydaje ;-D 0 0 (14 lat temu) 14 maja 2008 o 21:59 W tym momencie o wodzie! Bardzo przepraszam że uraziłam królewny obrończynie tych wspaniałych ludzi. A tak na prawdę to o co wam chodzi? To jest normalne szukanie zaczepki, albo chęć... utopienia kogoś w łyżce wody. Pozdrawiam. [b]Lista 2009 - 1 0 (14 lat temu) 14 maja 2008 o 22:04 a ja i tak postawie na swoim i nie kupie wódki! o! i za przeproszeniem w d***e mam wódczane tradycje :)[/url][/url] 1 0 (14 lat temu) 14 maja 2008 o 22:23 i po co ta cała zadym, ktos ma ochotę dac inny nie, nie ma takich samych poglądów i nigdy nie bedzie.... Nasza Kochana Lenka 0 0 (14 lat temu) 14 maja 2008 o 22:33 bemaz: normalka, toż to forum :)[/url][/url] 0 0 do góry Pochodzę z małego miasteczka i często mieszkańcy tworzą bramy weselne nowożeńcom. Nie podoba mi się ten zwyczaj, ale chyba nie mam innego wyjścia, jak zaakceptować to. Moje pytanie jest jednak takie, czy muszę organizatorom bramy dawać alkohol? Danka Czasami z tradycją nie jesteśmy w stanie wygrać. Trudno nam zaakceptować pewne zwyczaje, ale skoro w okolicy praktykuje się organizowanie bram weselnych, to ich twórcy mogliby być zdziwieni, a nawet lekko oburzeni, gdyby taka tradycja nie została zachowana. Dlatego też warto podtrzymać ją w swoim regionie. Możecie poprosić swojego świadka, który zająłby się negocjowaniem warunków z organizatorami bram. Na początku może im zaoferować słodycze lub symboliczne podarunki, a w ostateczności alkohol. Proszę jednak pamiętać, że nie musi być to wódka weselna, ale np. szampan, który na pewno jest opcją tańszą. Jest wiele terminów na to, co potocznie wszyscy nazywają bramą weselną. Szloga, zastawa czy szlaban to tylko niektóre z nich, organizowane najczęściej przez dalszą rodzinę, dzieci lub sąsiadów. Jest to przeszkoda, którą musi pokonać Pan Młody w drodze do Panny Młodej lub Państwo Młodzi w drodze z Kościoła na salę. Bramy weselne – tradycja jakiej nie znacieJak się przygotować na bramy weselne?Brama weselna przed domem Panny MłodejPomysłowa brama weselna – pomysły do wykorzystaniaWeselne bramy – o czym pamiętać? Bramy weselne – tradycja jakiej nie znacie Tradycja bramy polega na wykupieniu przez Pana Młodego narzeczonej za fanty, alkohol lub cukierki. Ta tradycja już coraz rzadziej jest praktykowana, jednak nadal ma wielu zwolenników w miejscach gdzie tradycja jest mocno zakorzeniona. W niektórych regionach Polski Młodzi na swojej drodze napotykają nawet po kilkanaście bram. Ta tradycja ma dość głębokie korzenie. Dawniej Parom Młodym, które były w drodze do Kościoła zagradzano drogę sznurami. Chodziło głównie o to aby Pan Młody wykupił sobie przyszłą małżonkę za butelkę wódki. Takie utrudnienia nazywano szlogami lub szlabanami w zależności od regionu, w którym odbywała się uroczystość. Obecnie najczęściej wygląda to tak że świadek lub Pan Młody musi wysiąść z auta, rozpocząć negocjacje a nawet wykonać określone zadania. Jeśli uda mu się ustalić warunki to wydaje tyle butelek trunków, ciast lub cukierków na ile się umówił. Często musi też wypić kieliszek wódki. Jak się przygotować na bramy weselne? Przede wszystkim spakujcie dobry humor i dystans do całej tej sytuacji Spakujcie wino, wódkę, cukierki lub ciasto do bagażnika auta Dobrze jeśli świadek przygotuje drobne, które będzie miał na wypadek zastawienia drogi i wykupu Pamiętaj, że zawsze warto się przygotować bo może na początku nikt tego nie będzie planował, a w przypływie euforii i dobrej zabawy ktoś stwierdzi że w zasadzie czemu nie? Brama weselna przed domem Panny Młodej Na drodze Pana Młodego w takim wypadku staje rodzina Panny Młodej często też jej sąsiedzi, wtedy Pan Młody musi wziąć udział w wymyślonej konkurencji. Negocjacje trwają tak długo aż każda ze stron będzie usatysfakcjonowana. Pomysłowa brama weselna – pomysły do wykorzystania Jest kilka opcji na zorganizowanie bram weselnych: najprostszą i najczęściej spotykaną opcją jest brama weselna w postaci wstążki lub ozdobnego sznura konieczne są życzenia dla Pary Młodej i wypicie z nimi wódki/ lub szampana jeśli Pan Młody jest z policji, to brama może jako barykada wozów policyjnych – może to wyglądać widowiskowo, prawie jak zatrzymanie! brama z motocyklistów jeśli któreś z Was należy do takiej grupy motocyklowej innym pomysłem jest zablokowanie drogi z transparentami „wszystkiego najlepszego na nowej drodze życia!” jeśli wesele jest na wsi można zastawić drogę wozem lub ciągnikiem ciekawą opcją może też być brama ustawiona ze snopów siana można zagrodzić drogę girlandą z papieru lub roślinami z lampionami kolejnym rozwiązaniem mogą być roboty drogowe, które będą przeszkodą dla Młodych, więc nie zapomnijcie o znakach! Weselne bramy – o czym pamiętać? Czasem bramę organizują osoby w ogóle nie związane z Parą Młodą, a robią to jedynie aby uzyskać darmowy alkohol od Pary Młodej, oczywiście jest to dla wielu osób z rodziny żenująca sytuacja, jednak wszystko musi być przeprowadzone z pełną kulturą, aby nie dodawać stresu Parze Młodej. Warto nagrać negocjacje przy bramie weselnej i dołączyć ten filmik do Waszego teledysku ślubnego. Pamiętajcie żeby nie przedłużać zabawy jeśli jest to w drodze do Kościoła, bo Para Młoda i tak ma dużo stresu tego dnia nie trzeba im fundować dodatkowo spóźnienia na własny ślub ;). Nie organizujcie zbyt ryzykownych konkurencji dla Pana Młodego, żeby nie skończyło się to zabrudzonym garniturem lub uszkodzonymi częściami ciała. Warto uprzedzić Młodych, że będzie brama – będą mieli możliwość wcześniejszego wyjazdu z domu i zapakują więcej wódki ;). Zapraszam też na wpisy: Polskie wesele – co musi na nim być? Polskie piosenki na pierwszy taniec Idealne menu na wesele A jak u Was wyglądały lub będą wyglądać bramy weselne? Continue Reading Targują się zazwyczaj starostowie. Ula SobolW niektórych miejscowościach na Podkarpaciu na drodze nowożeńców staje ciekawa blokada, zwana bramą się zazwyczaj starostowie. Ula SobolTargują się zazwyczaj starostowie. (fot. Ula Sobol)- Brama weselna to unikalna przeszkoda najpierw na drodze pana młodego do panny młodej, a później młodej pary do kościoła i sali weselnej - wyjaśnia Eugeniusz Buczek, znany i lubiany organizator bram weselnych w Widełce i okolicy. - Ma ona jedno ważne zadanie. Zatrzymać chociaż na chwilę młodych oraz ich gości weselnych i koniecznie ich rozbawić: "Oj mamy tu mamy starostę ładnego na żadnych weselu nie było takiego" lub "A ten starościna z bogatego rodu ma dobrej wódziuni pół samochodu" - zaczyna śpiewać 54-letni organizatorzy bramy oczekują rekompensaty za przepuszczenie nowożeńców. I dostają alkohol, cukierki i czasami weselne ciasto oraz także życzenia dla młodej pary, uściski i dużo szczerego Ale o to w tym wszystkim chodzi. Najważniejsza jest dobra zabawa. Ma być radość, szczęście, śmiech, dobry humor i gorzałeczka - śmieje się Eugeniusz Buczek. Tradycja bram weselnychOkup bywa czasem imponujący. Ula SobolOkup bywa czasem imponujący. (fot. Ula Sobol)I chociaż ta ciekawa tradycja już powoli zanika, to w Widełce, miejscowości w gminie Kolbuszowa wszyscy wiedzą, co to jest brama weselna i gdzie można znaleźć znanego w okolicy komisarza Nixona (ksywka Eugeniusza Buczka - przyp. red). Nixon bramy robi się od kilkudziesięciu lat. Już jako mały chłopiec podglądał, jak przygotowywali je starsi. Dziś także wymyśla scenariusze. Wzoruje się na starych zwyczajach, bo według niego to piękna tradycja, którą trzeba podkreśla, że bramy zazwyczaj robione są przez sąsiadów lub Chociaż zdarza się także, że para młoda wynajmuje mnie i na ich specjalne życzenie robię bramę. Pan młody jadąc do młodej musi ją wykupić, czyli postawić flaszkę i to nie jedną. Alkohol stawiają zazwyczaj starostowie, młody nie musi opuszczać samochodu - wyjaśnia Eugeniusz Buczek. - Goście weselni nie powinni robić bramy. To nie wypada. Ale też jeśli ktoś sobie nie życzy bramy, to jej nie robię, bo przecież nic na siłę. I jak zaznacza, nigdy nie zdarzyło się by starostowie nie mieli wódki. - Oczywiście, ja zawsze mówię co łaska, ale na jednej przecież skończyć się nie może - śmieje się Nixon. - Okup bywa czasem imponujący. Zdarzało mi się raz otrzymać 8 butelek weselnego napitku. Dawniej koza i cap Bramy Nixona przeszły także wielką metamorfozę. Kiedyś przejazd nowożeńców blokował kozami i capem. - Śmiechu było, co nie miara. W poprzek drogi ustawiałem kozę i capa. Brało się także stolik i krzesła i na drodze grało się w karty. Rozdawałem gościom weselnym także swoje jabłka. Kiedyś wesele nie mogło odbyć się bez bram. Dzisiaj do bramy przygotowuje się nawet 2 godziny. Bywają i takie dni, że w ciągu dnia urządza dwie weselne blokady. Jednak pomysłów i inwencji twórczej mu nie brakuje. Wyjeżdża ciągnikiem z przyczepą, a w niej pełno rekwizytów - flagi, peruki, koszyk, mnóstwo korali (gadżety i ubrania kupuje w ciuchlandach). Są także kwiaty dla młodej. Wszystko rozstawia na drodze. W innym stroju występuję na spotkanie tylko z panem młodym, a w inny, z nowożeńcami. Pogadanka z młodymi musi byćSchemat jest taki sami. Nixon staje na drodze. Z samochodu zazwyczaj wysiadają starostowie lub świadkowie (zależy od miejsca i zwyczaju). - To z nimi się targuję. Oni przynoszą szyszkę. Zawsze jednak składam także życzenia młodej parze oraz daję młodym drobne dzieje się i z umiarem, kulturą i z Pytam się zawsze młodego, czy jest świadomy tego, co robi - opowiada musi byćBramy Nixona przychodzą oglądać inni mieszkańcy miejscowości. Większość traktuje to jako dobrą zabawę. Goście weselni są przygotowani, że ich orszak weselny może być zatrzymany przez komisarza Nixona, który będzie żądał "okupu". Dla gości weselnych to dodatkowa frajda. A dla kamerzysty okazja do ubarwienia filmu z wesela. Wszyscy są uczestnikami i świadkami dawnej tradycji i zwyczajów.

co sie mówi na bramie weselnej